
„Czy pomożecie mi opłacić leczenie bezdomnego kotka?”
„Czy znajdzie się miejsce dla kociaka?”
„Nie mam już za co kupić karmy…”
„Błagam o pomoc, bo sama już nie daję rady…”
I wiecie co jest najgorsze?
Że coraz częściej boimy się odebrać kolejny telefon.
Nie dlatego, że nie chcemy pomagać. Tylko dlatego, że kończą nam się możliwości.
Za każdą taką wiadomością stoi żywe stworzenie — głodne, chore, przerażone, często skazane tylko na naszą pomoc. A my dziś stoimy pod ścianą.
Na poprzednią fakturę nie udało się jeszcze zebrać potrzebnych pieniędzy, a już przyszła kolejna — na ponad 2300 zł.
Leczenie, karma, żwirek, kastracje… koszty rosną każdego dnia, a my zwyczajnie nie mamy już z czego płacić.
Nie chcemy wybierać, któremu kotu pomożemy, a któremu będziemy musieli odmówić.
Nie chcemy mówić „nie mamy środków”, kiedy ktoś błaga nas o ratunek dla cierpiącego zwierzęcia.
Dlatego dziś prosimy Was z całego serca — pomóżcie nam.
Nawet najmniejsza wpłata może dać nam chwilę oddechu i pozwolić działać dalej.





Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!