
Hej, jestem Kasia i 5 lat temu przygarnęłam z jednego spod krakowskich schronisk małego kundelka - Maksia. Psy towarzyszyły mi od małego i w momencie śmierci mojego poprzedniego schroniskowego kundelka postanowiłam dać lepsze życie kolejnemu :)

Niestety, po wzięciu Maksia okazało się, że jego właściciel nie dbał o niego tak jak powinien. Maksio miał wypadek samochodowy na wskutek którego towarzyszą mu obecnie ataki padaczki, ale przede wszystkim jego ząbki są w złym stanie. Pokryte próchnicą, która z miesiąca na miesiąc jest coraz większa, powodują nieprzyjemny zapach z pyszczka, a także powolnie pojawia się zapalenie dziąseł.
Na koniec każdego miesiąca staram się odłożyć jak największą sumę, która zbliżyłaby mnie do wykonania zabiegu mojemu pieskowi. Niestety, koszty samego czyszczenia i wyrywania są ogromne, a dodatkowo znieczulenie i dodatkowe badania (związane z padaczką Maksia) sprawiają, że ten cel wydaje mi się bardzo odległy.
Razem z Maksiem będziemy niezmiernie wdzięczni za każdą złotówkę, która zbliży mnie do wykonania zabiegu <3
27.09.2021 rok - dzień w którym Maksio zaczął kuleć na jedną z łap. Ze względu na nieznaną przyczynę, wykonane zostały mu już badania krwi, rentgen, zastrzyki przeciwbólowe i leki przeciwzapalne. Na samo leczenie do tej pory wydaliśmy 700 zł, a wciąż szukamy przyczyny. Póki co pieniążki ze zbiórki przeznaczone będą na próbę wyleczenia Maksia, ponieważ ze względu na ból nie jest w stanie normalnie chodzić i funkcjonować!

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!