









Pamiętacie Ambrozję i Carmen? Dwie zimnokrwiste klacze, na których wykup z targu w Skaryszewie zbieraliśmy 16 000 zł. I chcę to bardzo mocno podkreślić: to dzięki Wam one zostały uratowane. To Wy wpłacaliście pieniądze, dokładaliście po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt złotych, udostępnialiście zbiórkę i sprawiliście, że udało się zebrać potrzebną kwotę. To dzięki Wam Ambrozja i Carmen dostały drugie życie i dziś mieszkają w Siedlisku Pyszkowo, gdzie wiodą spokojne życie na chodeckiej ziemi. ❤️
Teraz chcę Was poprosić, żebyśmy spróbowali zrobić to jeszcze raz.
Skontaktowała się ze mną Maja ze Schroniska dla Koni TARA i zapytała, czy będę w najbliższą sobotę na targu końskim w Pajęcznie i czy mam miejsce dla konia, którego uda się tam uratować przed wyjazdem do rzeźni. Z powodów osobistych nie mogę pojechać na targ i wziąć w nim udziału, ale miejsce mam. W obecnych warunkach jestem w stanie przyjąć maksymalnie jeszcze dwa konie.
Dlatego zakładam tę zbiórkę na 16 000 zł. Jeżeli zebrana kwota wystarczy na wykup jednego konia – uratujemy jednego. Jeżeli uda nam się zebrać całość – wykupimy dwa i oba przyjadą do Pyszkowa.
W najbliższą sobotę, 12 września, odbędą się Targi Koni w Pajęcznie. Wszystko zaczyna się już około 3:00 nad ranem. Tym razem, inaczej niż w przypadku Ambrozji i Carmen, nie zbieramy na wcześniej wybrane konie. Nie wiem jeszcze, które z nich przyjadą do Pyszkowa, bo decyzja zapadnie dopiero na miejscu. I właśnie dlatego pieniądze musimy mieć wcześniej – jeżeli koń nie zostanie przez nas od razu wykupiony na miejscu, trafia prosto do TIR-a i pojedzie do rzeźni. Nie będzie kilku dni na zastanawianie się i organizowanie pieniędzy.
Na miejscu będą przedstawicielki TARA – Schronisko dla Koni, m.in. Scarlett Szyłogalis oraz Maja, z którą jestem w kontakcie. To one zajmą się wykupem, a koń lub konie, które uda nam się uratować, jeszcze tego samego dnia pojadą bezpośrednio z Pajęczna do Siedliska Pyszkowo. Miejsce już na nie czeka.
Do tej zbiórki dołączam zdjęcia z poprzednich targów w Pajęcznie. Popatrzcie na te konie. Popatrzcie, jak się do siebie tulą, jak stoją przyciśnięte jedno do drugiego, jak szukają w sobie nawzajem choć odrobiny poczucia bezpieczeństwa. I przede wszystkim spójrzcie im w oczy.
Kto ma do czynienia z końmi, ten doskonale wie, że konie nie są głupie. To niezwykle mądre, wrażliwe i uważne zwierzęta. Czują napięcie człowieka, obserwują otoczenie, reagują na strach innych koni. Nie wiedzą, czym jest słowo „rzeźnia”, ale wiedzą, że coś jest nie tak. Czują stres, strach, zamieszanie i przerażenie innych zwierząt stojących obok.
Ja patrzę na te zdjęcia i zwyczajnie nie daję rady. Nie chce mi się już nawet płakać – chce mi się ryczeć. Patrzę na te konie wtulone jedno w drugie i mam świadomość, że za kilka dni dokładnie w tym samym miejscu znowu będą stały kolejne. I znowu dla części z nich kilka minut i jedna decyzja człowieka mogą zdecydować, czy pojadą dalej.
A jeśli zastanawiacie się, dlaczego tak bardzo porusza mnie właśnie Pajęczno, przypomnijcie sobie sytuację z maja tego roku, o której było głośno w całej Polsce. Tak, to wydarzyło się właśnie tutaj – na Międzynarodowych Targach Końskich w Pajęcznie. Mężczyzna ciągnął konie za ogony, bił je i kopał. Jeden z koni w końcu zareagował i kopnął go tylnymi nogami. Później okazało się, że mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu. Sprawą zajęła się policja. To był właśnie ten targ. To samo miejsce, do którego w najbliższą sobotę znowu zostaną przywiezione konie.
Dlatego dobrze już wiecie, jak potrafi wyglądać Pajęczno. W sobotę nad ranem będą tam ludzie z TARY, którzy będą próbowali uratować konie przed wyjazdem do rzeźni. A my możemy dać jednemu albo dwóm z nich miejsce, do którego będą mogły pojechać.
Nie uratujemy wszystkich i mam tego świadomość. Ale dla jednego czy dwóch koni możemy zmienić wszystko. Możemy sprawić, że sobotni poranek, który miał być początkiem ich ostatniej drogi, stanie się początkiem zupełnie innego życia.
Jeżeli macie w sobie choć trochę empatii, wesprzyjcie tę zbiórkę. Nie proszę każdego o wielkie pieniądze. Możecie wpłacić 5 zł, 10 zł, 20 zł – każda, nawet najmniejsza kwota się liczy. A jeśli nie możecie wpłacić, po prostu ją udostępnijcie. Niech zobaczy ją ktoś, kto może dorzucić swoją cegiełkę. Raz już wspólnie uratowaliście Ambrozję i Carmen. Teraz spróbujmy zrobić to ponownie.
Mamy czas tylko do soboty nad ranem. Cała zbiórka zostanie oczywiście rozliczona, a jeżeli po wykupie i transporcie konia lub koni pozostanie jakakolwiek nadwyżka, zostanie przekazana na rzecz TARA – Schronisko dla Koni, na ratowanie kolejnych koni.
Spróbujmy jeszcze raz zmienić koński los. ❤️🐴
Karolina Klimecka
📷 Zdjęcia zamieszczone przy zbiórce pochodzą z poprzednich targów końskich w Pajęcznie. Zdjęcie leżącej kucynki jest autorstwa Pani Kai Karczewskiej. Pozostałe fotografie pochodzą od TARA – Schronisko dla Koni.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Margoo
Trzymam Kciuki !!!
Ania
🐴🐎❤️🥰 powodzenia Karolcia 🥰
Patrycja G
Powodzenia
Jolanta
Niech żyją
Rozpusta wspiera konie
gGucCi🌀