Kajetan walczy o powrót do zdrowia po ciężkim przeszczepie szpiku!
Kochani zwracamy się do Was o wsparcie finansowe w bardzo trudnym momencie naszego życia. Jesteśmy rodzicami Kajka lat 13.
W sierpniu 2025 r. w swoje imieniny Kajetan przebywając na treningu sportowym poczuł się na tyle źle, że musieliśmy przeprowadzić u niego specjalistyczne badania krwi.
Ku naszemu przerażeniu badania stwierdziły śmiertelną chorobę o nazwie Niedokrwistość aplastyczna. Nasze do tej pory zdrowe dziecko nagle okazało się ciężko chore. Całe życie naszej rodziny wywróciło się z dnia na dzień.
Diagnoza ta zburzyła nasze poczucie bezpieczeństwa przyniosła strach, dezorientację i poczucie niesprawiedliwości.
Rozpoczęła się nierówna walka z czasem w poszukiwaniu dawcy, gdyż niestety nikt z najbliższej rodziny nie mógł być dawcą w 100% kompatybilnym.
Przez wiele miesięcy co tydzień odbywaliśmy podróże do jednostek szpitalnych, gdzie badano krew naszemu synkowi , a następnie podawano transfuzje krwi oraz płytek.
Wreszcie dostaliśmy informację, że znaleziono dawcę, a miejscem, gdzie przeprowadzony będzie przeszczep jest specjalistyczna klinika w Genui (Włochy) Instituto Giannina Gaslini.

Radość mieszała się ze strachem nie tylko o życie naszego dziecka, ale także o zabezpieczenie finansowe tego kosztownego zabiegu, wszystkie środki odłożone na czarną godzinę i pomoc najbliższych umożliwiły nam przybycie na miejsce, aby przygotować syna do zabiegu przeszczepu szpiku kostnego.
Wszystko wydawało się układać zgodnie z planem, Kajetanowi w ciągu 3 miesięcy przeprowadzono na miejscu wszystkie niezbędne badania i rozpoczęto procedurę przygotowawczą polegającą na wyniszczeniu własnego szpiku za pomocą chemioterapii, aby zrobić miejsce dla nowego szpiku, który miał w konkretnym dniu przybyć z Banku światowego.
Niestety coś poszło nie tak, szpik od dawcy okazał się niewystarczający, a dawca odmówił drugiego pobrania. Znaleźliśmy się w sytuacji, w jakiej do tej pory klinika z ponad 30 - letnim doświadczeniem nigdy nie miała do czynienia.
Lekarze postanowili zadziałać natychmiastowo i zdecydowano o pobraniu szpiku ode mnie - Mamy , który jak u każdego rodzica zgodny jest w 50%.
Po szybkich badaniach i wydaniu pozytywnej opinii już następnego dnia po południu przeprowadzono zabieg transplantacji szpiku kostnego u naszego syna.
Dzięki ogromnej pracy lekarzy, a także objęciu naszego syna specjalistycznym leczeniem farmakologicznym nasze dziecko żyje i powoli dochodzi do zdrowia.
Obecnie Kajetan jako pacjent szpitala po wypisaniu z niego musi pozostać w Genui pod opieką lekarzy oddziału transplantologii przez następne 6 do 12 miesięcy.
Staramy się przetrwać każdy kolejny dzień, myśląc tylko o dobrym zakończeniu tej historii. Życie w pełnej izolacji (dla bezpieczeństwa naszego syna) i w reżimie sanitarnym jest niezwykle trudne emocjonalnie dla nas wszystkich. Z bliskimi , w tym z drugim synem, bratem Kajetana, możemy spotykać się tylko, gdy nas odwiedza, a jesteśmy dosyć daleko od domu.

Koszty leczenia, rehabilitacji i utrzymania przekraczają już niestety nasze możliwości finansowe. Dlatego będziemy wdzięczni za każdą sumę wpłaconą na pomoc w powrocie do zdrowia i do domu naszego syna Kajetana!
Agnieszka , Dominik i Cyprian
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Siły w walce o zdrowie!!!!