
Zawsze uśmiechnięta, zawsze pomocna, zawsze dla innych. Tak o Alinie mówią koleżanki i koledzy ze szkoły podstawowej, w której pracuje jako sekretarka. To ona jest pierwszą osobą, którą spotykają uczniowie, i tą, która potrafi opanować każdy biurowy chaos. Niestety, od jakiegoś czasu biurko Aliny pustoszeje, a jej radosny śmiech zastąpił grymas bólu.
Kiedy każdy krok staje się walką
Alina cierpi na poważne schorzenie stawu biodrowego. To, co dla nas jest oczywistością – wyjście po zakupy, pójście do pracy czy krótki spacer – dla niej stało się barierą nie do przejścia. Ból stał się tak silny, że Alina niemal przestała wychodzić z domu. Samotność w czterech ścianach, w połączeniu z niemocą fizyczną, to ciężar, którego nikt nie powinien dźwigać sam.
Rok w bólu czy tydzień do nadziei?
Diagnoza lekarzy była jednoznaczna: konieczna jest endoproteza stawu biodrowego. Bez tej operacji Alina straci sprawność na zawsze.
Niestety, rzeczywistość jest brutalna:
NFZ: Czas oczekiwania to ponad rok. Rok życia w cierpieniu, na zwolnieniu lekarskim, w izolacji od ludzi i pracy, którą kocha.
Prywatna klinika: Termin operacji to zaledwie parę tygodni w Sport Klinice z Żorach.
Alina nie ma tego roku. Jej ciało i psychika mówią „dość”. Jako osoba samotna musi być samowystarczalna, a obecny stan jej to odbiera.
Zamiast greckiego słońca – marzenie o zwykłym spacerze
Wszyscy, którzy znają Alinę, wiedzą o jej wielkiej miłości do podróży, zwłaszcza do słonecznej Grecji. Dziś jednak zdjęcia błękitnego morza leżą zakurzone. Alina nie marzy już o dalekich wyprawach. Jej największym pragnieniem jest móc samodzielnie pójść do sklepu, wrócić do swoich uczniów w szkole i po prostu żyć bez tabletek przeciwbólowych.
Jak możesz pomóc?
Koszt operacji i późniejszej rehabilitacji przekracza możliwości finansowe Aliny. Dlatego my – jej przyjaciele i współpracownicy – prosimy Was o wsparcie.
Każda wpłata to cegiełka do nowej sprawności Aliny.
Każde udostępnienie to szansa, że informacja dotrze do kogoś o wielkim sercu.
Alina przez lata pomagała każdemu, kto zapukał do drzwi sekretariatu. Dziś to ona cicho puka do naszych serc. Nie pozwólmy jej zostać w tym bólu samej.
Pomóżmy Alinie znów stanąć na nogi!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Alinko mocno trzymam kciuki i wierzę że wszystko sie uda. Niech dobro ktore dajesz teraz wróci do ciebie. Pozdrawiam
Anna Wolak
❤️❤️❤️