Pomóżmy mu wrócić do domu…
Są ludzie, których dobroć trudno opisać słowami. Mój mąż jest właśnie takim człowiekiem.
Zawsze miał czas dla innych. Nie potrafił odmówić pomocy, nawet jeśli oznaczało to rezygnację z własnego odpoczynku. Jako strażak Ochotniczej Straży Pożarnej nie raz narażał siebie, aby ratować innych. Ale pomagał nie tylko w mundurze. W codziennym życiu był tym, do którego dzwoniło się po pomoc, radę czy zwykłą rozmowę. Zawsze z uśmiechem, otwartym sercem i dobrym słowem.
Dziś los sprawił, że to on potrzebuje pomocy.
W wyniku tragicznego wypadku doznał bardzo ciężkiego urazu mózgu – rozlanego uszkodzenia aksonów (DAI). Przez miesiąc pozostawał w śpiączce, a my każdego dnia modliliśmy się o kolejny oddech i najmniejszy znak, że do nas wraca.
I wraca.
Dziś odzyskuje świadomość. Reaguje na swoje imię, rozpoznaje mnie i naszych najbliższych. To małe kroki, które dla nas znaczą cały świat.
Przed nim jednak jeszcze bardzo długa i wymagająca droga. Czekają go miesiące intensywnej rehabilitacji neurologicznej, specjalistycznego leczenia i codziennej, ciężkiej pracy, by odzyskać sprawność i samodzielność.
Najbardziej czeka na niego nasza trzyletnia córeczka. Codziennie pyta, kiedy tata wróci do domu. Tęskni za jego ramionami, wspólną zabawą i wieczornym czytaniem bajek. Nie rozumie, dlaczego musi czekać tak długo. Ja również każdego dnia marzę o chwili, kiedy znów usiądziemy razem przy jednym stole, kiedy usłyszę jego śmiech i zobaczę, jak przytula naszą córeczkę. Cała nasza rodzina żyje nadzieją na ten moment.
Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga. Wiemy też, że sami nie damy rady.
Koszty dalszego leczenia, specjalistycznej rehabilitacji i opieki są ogromne. To właśnie od intensywnej rehabilitacji zależy, jak wiele sprawności uda się odzyskać. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc.
Jeśli mój mąż kiedykolwiek pomógł komuś swoim dobrym sercem, dziś prosimy, aby to dobro wróciło do niego.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo dają nam siłę do dalszej walki. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Pomóżcie nam sprawić, aby nasza córeczka mogła znów powiedzieć: „Tatuś wrócił do domu”.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Kamil Ż
Młody wracaj do zdrówka,córeczka z żoną czekają.Szybkiego powrotu do zdrowia!
M. K-S
🩷