
My nie umiemy ich mijać. Prosimy o wsparcie, bo obojętność zabija wolniej niż głód, ale boli tak samo.

Potrzebne są na cito środki na leczenie, leki, karmę i transport, który dla wielu z tych psów oznacza jedyną szansę na życie.


Kiedy je znajdujemy, nie mają nic, domu, człowieka, czasem nawet nie mają sił, by podnieść głowę. Zaczynamy od imienia , żeby poczuły, że są kimś, a nie „problemem z ulicy”. Dla ludzi są tylko cieniem przy drodze, niezauważonym, nieważnym, zbędnym.

Potem przychodzi reszta, jedzenie, ciepły kąt, opatrunek , zastrzyk i zazwyczaj na cito wizyta u weterynarza.
Jesteśmy wolontariuszami, którzy ratują psy potrącone, chore, porzucone, te, które ledwo trzymają się na łapach. Psy, które mimo bólu wciąż machają ogonem, pokazując „Jeszcze wierzę w człowieka…”

W Bułgarii szacuje się ponad 100 tysięcy bezdomnych psów, a organizacje zwierzęce co roku raportują tysiące przypadków porzuceń i maltretowania, przy niskiej skuteczności ochrony prawnej i ograniczonej sterylizacji, co dla wielu z nich oznacza walkę o przetrwanie bez pomocy człowieka.
To właśnie dla nich prowadzimy tę zbiórkę. Pomóżcie nam! [email protected]


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!