Zbiórka Nie możemy oddać Dory oprawcy - miniaturka zdjęcia

Nie możemy oddać Dory oprawcy Jak założyć taką zbiórkę?

Zbieranina zwierząt na zewnątrz, przy torach

Nie możemy oddać Dory oprawcy

1 200 zł  z 6 000 zł (Cel)
Wpłaciły 24 osoby w ciągu 5 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

27 kilogramów. Widoczne żebra, dziury w łapach, ropa w uszach, zmiany nowotworowe. Głucha. Tak wyglądała Dora, kiedy ją znaleźliśmy. 

Jej właściciel? Przedsiębiorca z Zawiercia. Człowiek, który zamiast leczyć psa - groził nam CBA. Leczenie kosztowało nas kilkanaście tysięcy złotych. Sprawca nie zapłaci ani grosza, bo policja umorzyła sprawę. Dlatego prosimy Was o pomoc - musimy dalej leczyć Dorę i walczyć o to, żeby sąd uchylił umorzenie i mężczyzna wreszcie usłyszał zarzuty.

Kiedy Weronika Grabowska z Zawiercia po raz pierwszy zobaczyła Dorę - starą owczarkę niemiecką z Zawiercia nie była pewna, czy pies przeżyje najbliższe dni. Sunia dogorywała. Dosłownie.

Jak wyglądała Dora, kiedy ją odbieraliśmy?

Miała widoczne żebra, policzalne wyrostki kręgowe kręgosłupa, zapadnięte boki.

Na grzbiecie, bokach, kończynach i zadzie - rozległe wyłysienia, macerowany naskórek, liczne strupy. Łapy - spuchnięte, pokryte dziurami, ropiejące rany obejmujące całe podudzia. Pazury przerośnięte do tego stopnia, że utrudniały chodzenie.

Z uszu wylewała się czarna i brązowa wydzielina - bakteryjne zapalenie kanałów słuchowych potwierdzone badaniami laboratoryjnymi. 

Wieloletnie, nieleczone zapalenie obu uszu niestety pozbawiło Dorę słuchu - jest całkowicie głucha.

Tak wyglądały jej uszy. Badania wymazu wykazały bardzo liczne bakterie.  

Dora chwiała się na nogach, zarzucała tylnymi kończynami, przewracała się. Na listwie mlecznej - zmiany nowotworowe. Badania krwi ujawniły też podejrzenie zapalenia trzustki.

To był wrak psa, który przez lata mieszkał na posesji mieszkańca Zawiercia - nie otrzymał żadnej pomocy weterynaryjnej.

Kim jest właściciel Dory?

Przedsiębiorcą z Zawiercia. Człowiekiem, który kiedy przyszliśmy na interwencję i zapytaliśmy o stan zwierzęcia - wyrzucił nas z posesji. I który zagroził, że „zajmą się nami” jego znajomi z Centralnego Biura Antykorupcyjnego - w Gdańsku. Tak. W Gdańsku - bo tam, jak nam oznajmił, ma swoje kontakty.

Nie przestraszyliśmy się. Zabraliśmy Dorę. Mieliśmy nie tylko prawo, ale i ustawowy obowiązek to zrobić. Ponad rok walki: z  oprawcą, policją, prokuraturą i bezsilnością. Od tamtej chwili walczymy na wielu frontach jednocześnie.

Właściciel wytoczył nam sprawę o przywłaszczenie psa. Tak - organizacja ochrony zwierząt, która uratowała umierające zwierzę, stała się oskarżonym. Miesiącami odpieraliśmy ataki prawne, uczestniczyliśmy w postępowaniach, jeździliśmy na przesłuchania.

Tymczasem sprawa przeciwko właścicielowi Dory - postępowanie o znęcanie się nad zwierzęciem - została umorzona. Człowiek, który doprowadził suczkę do stanu agonalnego, nie poniesie żadnych konsekwencji. 

Czy on wykorzystał swoje znajomości w organach ścigania, tak jak nam zapowiadał? Tego nie wiemy. Wiemy jedno: musimy zaskarżyć tę decyzję.

Dora dzisiaj - i co nas jeszcze czeka ?

Dora jest z nami. Odrosła jej sierść. Nie ma już hotspotów. Przytyła kilka kilogramów. Jest na dobrej drodze do zdrowia, choć to starszy ponad 10 letni owczarek. 

Koszty jej leczenia przez ten rok wyniosły kilkanaście tysięcy złotych. Wielokrotne wizyty weterynaryjne, badania laboratoryjne, leki, opieka, utrzymanie. I ani złotówki zwrotu - bo sprawę umorzono.

Teraz stoimy przed kolejnymi wydatkami: dalsze leczenie, zaskarżenie decyzji o umorzeniu, fotokopia akt sprawy, dojazdy do prokuratury i sądu, obsługa prawna. To realne koszty realnej walki o to, żeby za cierpienie Dory ktoś odpowiedział.

Dlaczego prosimy właśnie teraz?

Bo już kilka razy prosiliśmy Was o pomoc w podobnych bataliach prawnych. I wiecie co? Zawsze nam pomagaliście. I zawsze potem wygrywaliśmy.

Chcemy wygrać i tym razem. Dla Dory. Żeby nie wróciła do człowieka, który ją skrzywdził. Żeby jej cierpienie nie przeszło bez echa. Żeby przedsiębiorca z Zawiercia usłyszał wyrok - a nie poczuł się bezkarny.

Spójrzcie na zdjęcia Dory z dnia interwencji. A potem spójrzcie na nią teraz.

Pomóżcie nam pokryć koszty walki o sprawiedliwość. Dora jest cały czas z nami. I będzie - do ostatniej chwili.


Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Malinka Patelka - awatar

    Malinka Patelka

    04.07.2026
    04.07.2026

    Proszę nie oddawajcie Dory do tej patologii!!!

  • Anna - awatar

    Anna

    02.07.2026
    02.07.2026

    Dziękuję, że ją uratowaliście <3 odważni, dobrzy ludzie! Miarą człowieczeństwa jest to, jak traktuje słabszych.

1 200 zł  z 6 000 zł (Cel)
Wpłaciły 24 osoby w ciągu 5 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 24

Malinka Patelka - awatar
Malinka Patelka
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anna - awatar
Anna
50
LUSESITA - awatar
LUSESITA
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Monika - awatar
Monika
50
Joanna - awatar
Joanna
20
Add alt here
Dołącz do listy
Joanna - awatar
Joanna
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail