Fidżi zostałam znaleziona tydzień temu. Jeszcze tego samego dnia trafiła do domu tymczasowego. Okazało się, że suczka jest głuchym pieskiem i być może właśnie dlatego nie odnalazł się jej opiekun. W dniu wczorajszym Fidżi odwiedziła weterynarza. Zastała odrobaczona i zabezpieczona przeciwko kleszczom. Póki co wizyta kosztowała nas 360 zł. Gdy wygoi się jej hot spot na łapce zostanie zaszczepiona i zaczipowana.
Jeżeli los naszych podopiecznych nie jest Tobie obojętny prosimy o pomoc w opłaceniu rachunków weterynaryjnych.
Z góry bardzo dziękujemy 🙏🏻
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!