
Biedny, dorosły kocur przez długi czas błąkał się na jednym z wrzesińskich osiedli. Jego stan od początku budził niepokój – matowa, przerzedzona sierść, a potem nagle wygolone plecy. Był obserwowany przez karmicieli, którzy starali się mieć go na oku. Niestety, z czasem było tylko gorzej. Pewnego dnia zauważyli, że z jego pyszczka coś wycieka, a język nienaturalnie wystaje. To był moment, w którym wiedzieliśmy, że nie można już czekać.

Dzięki ogromnemu sercu jednej z karmicielek kocur został zabezpieczony w garażu. Trafił pod naszą opiekę i natychmiast rozpoczęliśmy diagnostykę oraz leczenie. Wykonaliśmy pełen pakiet weterynaryjny – badania krwi, kastrację, testy na choroby zakaźne oraz odrobaczenie i odpchlenie.
Najgorsze jednak okazało się to, co odkryliśmy w jego pyszczku. Stan jamy ustnej był dramatyczny – gnijące, bolesne zęby, które powodowały ogromne cierpienie. Konieczne było usunięcie niemal wszystkich.

Koszty leczenia są ogromne i znacznie przekraczają nasze możliwości. Cały czas walczymy, by uregulować zaległości w gabinecie weterynaryjnym i zapewnić mu dalszą opiekę.
Błagamy o pomoc. Każda wpłata to realna szansa na życie bez bólu dla tego kota.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!