


2 kg. Jej oczy opowiadają całą historię. Sabinka.

Niestety, historie na Pomagam.pl zazwyczaj są smutne. Ta również jest smutna , ale mam nadzieję, że jej zakończenie będzie inne…Trzymajcie kciuki.
Osoba, która zauważyła Sabinkę, chce pozostać anonimowa. Przeczytajcie:
,, Zamknęli jedną drogę, dlatego do pracy musiałam iść inną trasą. Nigdy tamtędy nie chodziłam, ale teraz myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Człowiek idąc zawsze się rozgląda, ja jako zwierzolub widzę wszędzie zwierzęta, te u kogoś, te właścicielskie , a także te wolnożyjące, , bezdomne itd. To silniejsze ode mnie i niestety lub,, stety”, nikt ani nic już tego nie zmieni. Zatrzymałam się obok jednej posesji. Zgłupiałam. Widzę kojec , nie jest blisko, ale widzę w nim dużego owczarka , który skomli. Ale jakoś dziwnie. Jakby dźwięk nie wydobywał się z tego zwierzęcia- przecież to ogromny owczarek! A dźwięk była piskliwy i cienki i wydawało się to niemożliwe.... Co jest???? Stoję i patrzę. I wreszcie widzę. Wbiło mnie w chodnik. W kącie w samym rogu kojca, niewielkiego kojca siedzi, coś małego, bardzo małego i piszczy. Przyglądam się i widzę ze nie jest to szczeniak, a na pewno nie szczeniak owczarka… To była Sabinka……”
Sabinka przez wiele lat zamknięta była z ogromnym owczarkiem w kojcu. Nie chcemy wiedzieć co działo się w tym kojcu, możemy jedynie przypuszczać i się domyślać. Suczka została odebrana interwencyjnie i od razu została przewieziona do weterynarza. Nie jest dobrze. Sabinka na chwilę obecną waży 2kg dokładnie 2,1 kg , jest dorosłym psem , który powinien ważyć około 6 kg. Prawdopodobnie żyjąc w kojcu z ogromnym( w stosunku do niej) owczarkiem , nigdy nie mogła zjeść, bała się, a miska w kojcu była tylko jedna. Niestety dodatkowo u Sabinki zdiagnozowano silną anemię i pasożyta. Sabinka bardzo słabo się porusza jest wycieńczona i osłabiona, ale co najgorsze jest zlękniona, przerażona, niepewna...Sabinka nie zaznała w swoim życiu niczego dobrego, odbierana przez inspektorkę została pożegnana słowami ,,Ona już jest stara, jej zostało tylko zdechnąć….”
Jej oczy mówią wszystko….


Sabinka przebywa u mnie, mało się porusza jest jeszcze bardzo słaba. Jeżeli stanie na nogi, będzie zdrowsza, będziemy myśleli o domu na stałe, o adopcji. Na razie jest na to za wcześnie. Dlatego znów proszę Was o wsparcie, sama nie dam rady. Koszty kolejnych wizyt weterynaryjnych, odrobaczeń, potem być może sterylizacji (o ile zdrowie Sabinki an to pozwoli)karma oraz leki wszystko kosztuje. Obecnie mam kilkanaście psów, które są pod moja opieką i naprawdę nie jest mi łatwo. Dzięki Wam mogę pomagać i przygotowywać pieski do adopcji. Chcę pomagać i poświęcam temu całe swoje życie, ale finanse mnie ograniczają. Znów na Was liczę i dziękuję za każdą przelaną kwotę <3
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Co z Sabinką? Jest zdrowa?
Mariola Jakubowicz
Jak z malutką? Jak się czuje?
Iwona Janoszek
Biedna Sabinka!mam nadzieje,ze zaswieci dla niej sloneczko