
Nazywam się Michał Sikora piszę do Państwa w sprawie "być albo nie być". Kilka lat temu nie zapłaciłem 2ch kolejnych rat kredytu hipotecznego z braku środków. Później to nadrobiłem wpłacając więcej. Jednak i tak bank rozwiązał umowę. Na własną rękę chcieliśmy zawrzeć ugodę z bankiem PKO BP, ale oni 3 razy odrzucali wniosek zapewne nawet go nie czytając. Zgłosiliśmy się do kancelarii prawnej zajmującej się takimi sprawami. Wytoczyliśmy pozew o nieważność i tak zerwanej umowy ze względu na WIBOR. Pierwszą sprawę przegraliśmy przez naszego przedstawiciela, który "wyprodukował" taki zestaw pytań na który nie dało się jednoznacznie odpowiedzieć. Były ustalane pytania zgodne z faktami. Złożony został wniosek do sądu apelacyjnego, gdzie jeszcze nie wyznaczono terminu rozprawy. 3 krotnie składaliśmy wniosek do sądu o zabezpieczenie majątkowe, jednak pismo zostało odrzucone. Mamy niepełnoletniego syna o pewnym stopniu niepełnosprawności. Na Sądzie nie zrobiło to najmniejszego wrażenia. Jednym słowem nasze sądy cechuje brak ludzkich odruchów. Mamy również psy , które z nami mieszkają , w tym jeden "adopciak". Bank wystąpił do komornika w Piasecznie o wystawienie naszego ciągle spłacanego domu (komornik pobiera mi z wypłaty) na licytację, która rozpocznie się 20 sierpnia 2026. LICYTACJAw tym terminie się nie odbędzie. Nikt nie wpłacił rękojmi w terminie. Będzie kolejna licytacja jak nie spłacimy długu. W przypadku utraty domu będziemy skazani na bezdomność. Jak nasz dom zostanie zlicytowany, a w późniejszym terminie Sąd Apelacyjny nam się przychyli i tak nie odzyskamy już domu. Takie jest niestety prawo. Zawsze wygrywa ten co ma pieniądze Na dzień dzisiejszy zadłużenie wynosi około 600 tyś. złotych. Dla wiarygodności mogę udostępnić dokumenty związane ze sprawą. Bardzo prosimy o pomoc, udostępnianie i wpłaty.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!