
❄️ Wyglądała jak kupka śniegu... ale pod spodem biło serce.
Mogła po prostu zamarznąć na tej bocznej uliczce. Niezauważona, cicha, odchodząca w samotności. Młodziutka, niespełna roczna kotka leżała bezwładnie na mrozie. Gdyby nie spacerowiczka i jej pies, który zaczął alarmująco szczekać na „zaspę śniegu” pod płotem, rano znaleziono by tylko bryłkę lodu.
To nie był śnieg. To było życie, które niemal zgasło.
Widok był drastyczny:
Drobne ciałko w nienaturalnych drgawkach.
Brak świadomości.
Łapka i ogonek przymarznięte do asfaltu.
W klinice weterynaryjnej rokowania były krytyczne. Blade śluzówki, puls ledwo wyczuwalny – lekarze walczyli o każdą sekundę. Ta mała wojowniczka miała jednak w sobie niesamowitą wolę życia. Zaczęła reagować na bodźce
Kolejny cios: diagnoza
Gdy udało się przywrócić prawidłowe tętno i ogrzać organizm, wykonano zdjęcia RTG. Diagnoza zwala z nóg: złamanie kości pokrywy czaszki.
Obecnie kicia przebywa w klinice całodobowej pod ścisłym nadzorem. Choć powolutku wracają jej odruchy neurologiczne, jej stan wciąż jest poważny.
Czego potrzebujemy?
Przed nami najtrudniejszy etap. Aby wiedzieć, jak pomóc jej wrócić do pełnej sprawności, konieczne są:
Tomografia komputerowa (TK) – by ocenić stopień uszkodzeń mózgu.
Konsultacja u neurologa – by zaplanować dalsze leczenie.
Intensywna opieka w szpitalu – leki, kroplówki i całodobowy monitoring.
Koszt samej diagnostyki i stabilizacji to tysiące złotych. Jako fundacja nie możemy przejść obojętnie obok kogoś, kto tak bardzo chce żyć, mimo że świat skazał go na zamarznięcie.
Prosimy, pomóż nam opłacić walkę o tę małą „Śnieżynkę”. Każda złotówka to szansa na życie bez bólu.
"Uratowanie jednego zwierzaka nie zmieni świata, ale świat zmieni się dla tego jednego zwierzaka."
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!