
💔 RUDY BUFECIK WALCZY O ŻYCIE…
Wczoraj dostaliśmy takie zgłoszenie o biednym kociaku z Pogrzebienia.
Rudy biedny bardzo chory kocurek od kilku dni siedział pod restauracją, skulony w jednej pozycji bólowej.
Wychudzony, słaby, odwodniony…
wyglądał tak, jakby każdy kolejny dzień był dla niego walką o przetrwanie.
Patrzymy na jego zdjęcie i trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno był po prostu czyimś kotem… albo przynajmniej powinien nim być.
Bo przecież gdzieś powinno być jego miejsce.
Ciepłe. Bezpieczne.
Miejsce, w którym ktoś zauważy, że boli..
………………..
Nikt z okolicznych instytucji, do ktorych mloda dzuewczyna interweniowala nie chcial pomoc
Wiec Bufecik dotarł do nas.
Dzisiaj umówiłyśmy wizytę weterynarza, bo stan kocurka był bardzo poważny.
Rudy Bufecik jest skrajnie wychudzony i odwodniony, miał całkowicie zatkaną cewkę moczową, ogromny, bardzo bolesny pęcherz i od kilku dni nie był w stanie normalnie oddawać moczu.
Lekarz założył mu cewnik, dostał antybiotyk oraz silne leki przeciwbólowe.
Pobrano również krew – w poniedziałek poznamy wyniki.
Weterynarz podejrzewa mocznicę, dlatego najbliższe godziny i wyniki badań będą dla Bufecika bardzo ważne.
Testy na choroby zakaźne wyszły ujemne, ale na tym etapie nie możemy jeszcze odetchnąć z ulgą.
Jutro kolejna wizyta u weterynarza.
Kolejne badania, leki, kontrola i ogromna niepewność, czy jego wyniszczony organizm da radę…
Bufet ma zaledwie kilka lat..
Nie wiemy, jak długo żył na ulicy.
Nie wiemy, ile razy cierpiał bez żadnej pomocy. . 😢
A przecież on też chciał żyć.
Leczenie dopiero się zaczęło.
Czekają nas badania, wizyty, leki i dalsze leczenie. Nie wiemy jeszcze, jak wysokie będą koszty, ale wiemy, że bez Was będzie nam bardzo trudno je udźwignąć.
Prosimy dorzućcie choć kilka złotych.
Nie trzeba dużo.
5 zł, 10 zł, 20 zł…
Dla jednej osoby to niewiele.
Dla Bufecika może być kawałkiem szansy na to, że już nigdy nie będzie musiał siedzieć sam na zimnym bruku i cierpieć bez pomocy.
Kilka złotych od wielu osób może dać Bufecikowi szansę, której przez tyle dni nikt nie chciał mu dać.
On nie prosi o wiele.
Chce tylko żeby przestało go boleć.
Chce przeżyć.
A potem znaleźć swoje bezpieczne miejsce
Nie pod restauracją, na zimnym bruku…
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!