Zbiórka Walka z OSTRĄ BIAŁACZKĄ SZPIKOWĄ - miniaturka zdjęcia

Walka z OSTRĄ BIAŁACZKĄ SZPIKOWĄ

Zbiórka Walka z OSTRĄ BIAŁACZKĄ SZPIKOWĄ - zdjęcie główne

Walka z OSTRĄ BIAŁACZKĄ SZPIKOWĄ

558 zł z 20 000 zł (Cel)
Wpłaciło 11 osób
Wpłać teraz
 
Wioletta Wdzieczna - awatar

Wioletta Wdzieczna

Organizator zbiórki

Mirek(59l.)- mój tata, wspaniały mąż, mężczyzna pełen życia, człowiek pracujący fizycznie jak każdy miał świetną pracę. Cieszył się  życiem każdego dnia, wstając z myślą taką, że robi pracę którą lubi. Ma przed sobą jeszcze wiele pięknych lat życia. Nagle całe jego życie, a z nim również i nasze przewróciło się do góry nogami. Nigdy nie spodziewałam się, że coś takiego nas spotka, byliśmy zwykłą rodziną. Do czasu...

  Cała ta farsa rozpoczęła się 3 KWIETNIA 2017 roku mój tata miał problemy ze wstaniem z łóżka. Chodziliśmy po różnych lekarzach aby dowiedzieć się co się dzieje. Ostatecznie dowiedzieliśmy się że tata będzie musiał przejść operacje endoprotezy biodra, która miała odbyć się w listopadzie. Na szczęście ortopeda taty powiedział że postara się załatwić tą operacje szybciej. Dni mijały, a tata coraz gorzej chodził. Nawet do toalety która była zaledwie parę kroków od łóżka musiał iść po meblach lub ścianach, bo inaczej nie dałby rady. SIERPNIA 2017 zadzwonił do taty lekarz i powiedział że za tydzień ma mieć operacje. Wszyscy się ucieszyliśmy i byliśmy pewni,że wszystko się już ułoży. Operacja się powiodła bez komplikacji, a tata wrócił do domu. Zaczęła się rehabilitacja, a że nie mieliśmy wystarczająco środków finansowych, rehabilitował się sam. Mimo to z dnia na dzień noga wracała do dawnej sprawności. Tata powoli zaczął odstawiać kule na których dotychczas chodził. Tak nastał rok 2018. Wierzyłam że ten rok będzie szczęśliwy po tym wszystkim. Wszyscy w to wierzyliśmy. Mama pracowała w sklepiku, tata jeździł do pracy .Dzień jak co dzień. Żyliśmy w szczęściu, bynajmniej wtedy tak się Nam wydawało. Nie wiedziałam jeszcze jak bardzo się myliliśmy. Kwiecień 2018 rok tata wrócił do pracy. Był bardzo szczęśliwy, praca mu się bardzo podobała. Niestety popracował nie całe 2 może 3 tygodnie i nagle z dnia na dzień zaczął czuć się coraz gorzej jakby słabł.
Z początku myśleliśmy że to jest zwykła angina więc mama poszła z tatą do lekarza, a ona mu przepisała antybiotyk. Dowiedziałam się również potem, że tata ledwo co do doszedł do przychodni. Następnego dnia tata ledwo co dojechał z pracy do sklepu gdzie mama pracuje. Stamtąd pojechał do domu taksówką. Gdy się o tym dowiedziałam po lekcjach pędem leciałam do domy, bo bałam się o stan taty. Jakoś dwie godziny później po moim przybyciu, przyjechała moja mama z pracy i inna lekarka niż ta co badała tatę poprzedniego dnia. Poprosiła tatę aby przeszedł do kuchni, a on po zaledwie czterech krokach miał zadyszkę jakby przebiegł maraton. Lekarka zaczęła badać tatę, osłuchiwać i te inne podstawowe badania. Po badaniach pani stwierdziła stan przedzawałowy. Ja z mamą miałyśmy serca w gardle. Pani od razu wezwała karetkę. Po paru minutach przyjechali. Wprowadziłam ich do mieszkania, a oni pomogli tacie przejść do salonu i zaczęli badania. Sanitariuszka na wstępie wykluczyła stan przedzawałowy ale za to przypuszczała że mój tata ma anemię i zapalenie płuc. Zanim się obejrzałam zabrali tatę karetką do szpitala, a mama pojechała zaraz za nimi. W ciągu 6 godzin pobrali mu 8 razy krew, a jedyne co to przypuszczali białaczkę. Gdy mama wróciła i mi to powiedziała zawalił mi się świat pod nogami. Przez kolejne parę godzin miałyśmy same czarne myśli. Wreszcie zadzwonił telefon i poinformował nas że zabierają tatę do Szczecina do Kliniki Hematologii z Oddziałem Transplantacji Szpiku. Tam przez dwie doby walczyli o życie mojego taty. Na szczęście udało im się go uratować jednak potwierdzili u taty białaczkę, a dokładnie ostrą białaczkę szpikową. Zdrowy człowiek ma 9 tyś. białych krwinek, mój tata miał ich aż 100 tyś. Do szpitala trafił w stanie agonalnym. My dalej nie możemy uwierzyć w to co nas spotkało. Aktualnie tata jest po paru chemiach łagodnych i trzech wściekłych czyli czerwonych. Kilka dni temu musiał przejść również zabieg przepukliny, gdyż mogła wdać się martwica i musieli by uciąć mu kawałek jelita. Obecnie tata przebywa cały czas w szpitalu i czekamy z niecierpliwością na przeszczep. Jest w bazie danych osób, które  czekają na dawce szpiku.

Głównym żywicielem rodziny została mama... zarabia niewiele na naszą trójkę. Do tego dochodzą opłaty miesięczne no i jak przystało wydatki dzienne . Tata ma również zasiłek chorobowy, ale niestety nie wystarcza nam pieniędzy na to wszystko.

Jesteśmy ze Świnoujścia a tata leży w szpitalu w Szczecinie w każdy wolny dzień mama jezdzi do tatusia jak jest to możliwe to jezdze z mama ale nie tak często jak bym chciała dlatego prosimy dobrych ludzi o wsparcie finansowe każda złotówka to dla nas jest bardzo wielka pomoc nasza sytuacja finansowa jest bardzo zła .Mama stara  się jak najlepiej ale bez pomocy nie damy  sobie rady 

MIMO TO NIE PODDAMY SIĘ, ZARÓWNO MY JAK I TATA WALCZYMY! WYGRALIŚMY POPRZEDNIMY RAZEM TO WYGRAMY I TYM!

Dlatego proszę was w imieniu całej mojej rodziny o pomoc. Każda złotówka będzie dla nas wielkim wsparciem. 

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Wioletta Wdzieczna - awatar

    Wioletta Wdzieczna

    24.12.18
    24.12.18

    JESTEM W domku z moimi skarbami udało się ale co dalej jeszcze nie wiem ale ta CHWILA JEST NIEZAPOMNIANA wiec ŻYCZE WSZYSTKIM ZDROWYCH I JESZCZE RAZ ZDROWYCH WESOŁYCH ŚWIĄT W GRONIE RODZINY ,,,,

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    05.09.18
    05.09.18

    Trzymam za Was kciuki kochani.

    • Wioletta Wdzieczna - awatar

      Wioletta Wdzieczna - Organizator zbiórki

      05.09.18
      05.09.18

      Aniu bardzo dziekuje za wsparcie i tak pomagasz nam bardzo wiele i dziekuje ze Jestes z nami .

558 zł z 20 000 zł (Cel)
Wpłaciło 11 osób
Wpłać teraz
 
Wioletta Wdzieczna - awatar

Wioletta Wdzieczna

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 11

Jadwiga Artur Janiak - awatar
Jadwiga Artur Janiak
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Artur Wlazły - awatar
Artur Wlazły
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Pudłowski Ulaczyk Kogut - awatar
Pudłowski Ulaczyk Kogut
27
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Za darmo:Zbiórki opublikowane w dniach 15 kwietnia - 15 listopada zwolnione są z wszelkich opłat! Pomagam.pl pokrywa wszelkie koszty prowadzenia Twojej zbiórki (w tym także opłaty naliczane przez operatorów płatności). 100% zebranej kwoty trafia do Ciebie. #zostanwdomu

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij