Zbiórka Walka z OSTRĄ BIAŁACZKĄ SZPIKOWĄ - miniaturka zdjęcia

Walka z OSTRĄ BIAŁACZKĄ SZPIKOWĄ

Wioletta Wdzieczna - awatar

Wioletta Wdzieczna

Organizator zbiórki

Mirek(59l.)- mój tata, wspaniały mąż, mężczyzna pełen życia, człowiek pracujący fizycznie jak każdy miał świetną pracę. Cieszył się  życiem każdego dnia, wstając z myślą taką, że robi pracę którą lubi. Ma przed sobą jeszcze wiele pięknych lat życia. Nagle całe jego życie, a z nim również i nasze przewróciło się do góry nogami. Nigdy nie spodziewałam się, że coś takiego nas spotka, byliśmy zwykłą rodziną. Do czasu...

  Cała ta farsa rozpoczęła się 3 KWIETNIA 2017 roku mój tata miał problemy ze wstaniem z łóżka. Chodziliśmy po różnych lekarzach aby dowiedzieć się co się dzieje. Ostatecznie dowiedzieliśmy się że tata będzie musiał przejść operacje endoprotezy biodra, która miała odbyć się w listopadzie. Na szczęście ortopeda taty powiedział że postara się załatwić tą operacje szybciej. Dni mijały, a tata coraz gorzej chodził. Nawet do toalety która była zaledwie parę kroków od łóżka musiał iść po meblach lub ścianach, bo inaczej nie dałby rady. SIERPNIA 2017 zadzwonił do taty lekarz i powiedział że za tydzień ma mieć operacje. Wszyscy się ucieszyliśmy i byliśmy pewni,że wszystko się już ułoży. Operacja się powiodła bez komplikacji, a tata wrócił do domu. Zaczęła się rehabilitacja, a że nie mieliśmy wystarczająco środków finansowych, rehabilitował się sam. Mimo to z dnia na dzień noga wracała do dawnej sprawności. Tata powoli zaczął odstawiać kule na których dotychczas chodził. Tak nastał rok 2018. Wierzyłam że ten rok będzie szczęśliwy po tym wszystkim. Wszyscy w to wierzyliśmy. Mama pracowała w sklepiku, tata jeździł do pracy .Dzień jak co dzień. Żyliśmy w szczęściu, bynajmniej wtedy tak się Nam wydawało. Nie wiedziałam jeszcze jak bardzo się myliliśmy. Kwiecień 2018 rok tata wrócił do pracy. Był bardzo szczęśliwy, praca mu się bardzo podobała. Niestety popracował nie całe 2 może 3 tygodnie i nagle z dnia na dzień zaczął czuć się coraz gorzej jakby słabł.
Z początku myśleliśmy że to jest zwykła angina więc mama poszła z tatą do lekarza, a ona mu przepisała antybiotyk. Dowiedziałam się również potem, że tata ledwo co do doszedł do przychodni. Następnego dnia tata ledwo co dojechał z pracy do sklepu gdzie mama pracuje. Stamtąd pojechał do domu taksówką. Gdy się o tym dowiedziałam po lekcjach pędem leciałam do domy, bo bałam się o stan taty. Jakoś dwie godziny później po moim przybyciu, przyjechała moja mama z pracy i inna lekarka niż ta co badała tatę poprzedniego dnia. Poprosiła tatę aby przeszedł do kuchni, a on po zaledwie czterech krokach miał zadyszkę jakby przebiegł maraton. Lekarka zaczęła badać tatę, osłuchiwać i te inne podstawowe badania. Po badaniach pani stwierdziła stan przedzawałowy. Ja z mamą miałyśmy serca w gardle. Pani od razu wezwała karetkę. Po paru minutach przyjechali. Wprowadziłam ich do mieszkania, a oni pomogli tacie przejść do salonu i zaczęli badania. Sanitariuszka na wstępie wykluczyła stan przedzawałowy ale za to przypuszczała że mój tata ma anemię i zapalenie płuc. Zanim się obejrzałam zabrali tatę karetką do szpitala, a mama pojechała zaraz za nimi. W ciągu 6 godzin pobrali mu 8 razy krew, a jedyne co to przypuszczali białaczkę. Gdy mama wróciła i mi to powiedziała zawalił mi się świat pod nogami. Przez kolejne parę godzin miałyśmy same czarne myśli. Wreszcie zadzwonił telefon i poinformował nas że zabierają tatę do Szczecina do Kliniki Hematologii z Oddziałem Transplantacji Szpiku. Tam przez dwie doby walczyli o życie mojego taty. Na szczęście udało im się go uratować jednak potwierdzili u taty białaczkę, a dokładnie ostrą białaczkę szpikową. Zdrowy człowiek ma 9 tyś. białych krwinek, mój tata miał ich aż 100 tyś. Do szpitala trafił w stanie agonalnym. My dalej nie możemy uwierzyć w to co nas spotkało. Aktualnie tata jest po paru chemiach łagodnych i trzech wściekłych czyli czerwonych. Kilka dni temu musiał przejść również zabieg przepukliny, gdyż mogła wdać się martwica i musieli by uciąć mu kawałek jelita. Obecnie tata przebywa cały czas w szpitalu i czekamy z niecierpliwością na przeszczep. Jest w bazie danych osób, które  czekają na dawce szpiku.

Głównym żywicielem rodziny została mama... zarabia niewiele na naszą trójkę. Do tego dochodzą opłaty miesięczne no i jak przystało wydatki dzienne . Tata ma również zasiłek chorobowy, ale niestety nie wystarcza nam pieniędzy na to wszystko.

Jesteśmy ze Świnoujścia a tata leży w szpitalu w Szczecinie w każdy wolny dzień mama jezdzi do tatusia jak jest to możliwe to jezdze z mama ale nie tak często jak bym chciała dlatego prosimy dobrych ludzi o wsparcie finansowe każda złotówka to dla nas jest bardzo wielka pomoc nasza sytuacja finansowa jest bardzo zła .Mama stara  się jak najlepiej ale bez pomocy nie damy  sobie rady 

MIMO TO NIE PODDAMY SIĘ, ZARÓWNO MY JAK I TATA WALCZYMY! WYGRALIŚMY POPRZEDNIMY RAZEM TO WYGRAMY I TYM!

Dlatego proszę was w imieniu całej mojej rodziny o pomoc. Każda złotówka będzie dla nas wielkim wsparciem. 

Wybierz kwotę

Aktualności

  • Wioletta Wdzieczna - awatar

    Wioletta Wdzieczna

    04.11.18
    04.11.18

    jest nam naprawdę ciężko Mirek spedza 40 dni w szpitalu przez sepse i zapalenie puc

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    05.09.18
    05.09.18

    Trzymam za Was kciuki kochani.

    • Wioletta Wdzieczna - awatar

      Wioletta Wdzieczna - Organizator zbiórki

      05.09.18
      05.09.18

      Aniu bardzo dziekuje za wsparcie i tak pomagasz nam bardzo wiele i dziekuje ze Jestes z nami .

Wioletta Wdzieczna - awatar

Wioletta Wdzieczna

Organizator zbiórki

Wpłaty - 10

Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Artur Wlazły - awatar
50
Artur Wlazły
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Pudłowski Ulaczyk Kogut - awatar
27
Pudłowski Ulaczyk Kogut
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.