
Cichutko pomarzę...
Urodziny – to nie tylko data w kalendarzu, ale też okazja, by znów pozwolić sobie marzyć.
Wkrótce kończę 46 lat… Pochodzę z Ukrainy, od 21 lat żyję ze stwardnieniem rozsianym i poruszam się na wózku inwalidzkim. Życie z niepełnosprawnością nauczyło mnie siły, cierpliwości i akceptacji wielu rzeczy. Ale, szczerze mówiąc, coraz trudniej mi marzyć... Czasami nawet się tego wstydzę. Jakby marzenia były czymś zbyt luksusowym.
A jednak… odważyłam się. Cichutko, z drżeniem w sercu, chcę opowiedzieć o swoim wielkim marzeniu.Bardzo pragnę skoczyć ze spadochronem. Tak! Poczuć wiatr w uszach, zobaczyć świat z wysokości, poczuć wolność lotu… Może to szalone, ale wierzę, że to uczucie, którego się nie zapomina! 🌍☁️🪂Z każdym rokiem moje ciało staje się słabsze, mniej posłuszne… I coraz bardziej rozumiem: jeśli nie teraz, to kiedy? Nie chcę któregoś dnia żałować, że nie spróbowałam.
Nigdy nie leciałam samolotem, nie jeździłam konno, nie widziałam Hiszpanii… i tak wiele rzeczy, których „nigdy” jeszcze nie zrobiłam.
Ale wierzę, że Bóg dał nam ten świat, byśmy mogli go czuć, widzieć i inspirować się nim. Może zacznę od nieba – żeby choć przez chwilę zobaczyć świat tak, jak widzi go On.
Złożyłam zbiórkę , bo sama nie jestem w stanie sfinansować takiego skoku z instruktorem, transportu i przygotowań.
Jeśli zechcesz odpowiedzieć na to moje marzenie – będę wdzięczna z całego serca.
To nie tylko skok – to moja osobista walka ze strachem, bólem i ograniczeniami.
🙏 Wesprzyj mnie, jeśli możesz. A jeśli nie – po prostu udostępnij.
Daj tej cichej marzeniu szansę się spełnić.
Dziękuję każdemu, kto jest obok.
Z miłością – Wasza Ksenia 💙
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!