Zbiórka Łukasz walczy z guzem rdzenia! - miniaturka zdjęcia

Łukasz walczy z guzem rdzenia! Jak założyć taką zbiórkę?

Mężczyzna w szpitalu z widoczną blizną na szyi.

Łukasz walczy z guzem rdzenia!

44 279 zł  z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 430 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Sylwia Jakubiec - awatar

Sylwia Jakubiec

Organizator zbiórki

9.02.2025

W piątek 6.02 Łukasz został wypisany do domu.

Jednak już w sobotę 7.02 wieczorem ponownie wezwałam pogotowie ponieważ po wieczornym prysznicu zemdlał. Spędził noc w szpitalu, dostał kroplówki i następnego dnia wrócił do domu. Oby już więcej karetka nie była nam potrzebna.

Aktualizacja 5 luty 2026:

Łukasz w poniedziałek miał rezonans mózgowia i rdzenia kręgowego przez planowaną protonoterapią w Krakowie....

Z powodu znacznego pogorszenia stanu ogólnego poprosiłam lekarza o pilną konsultacje.

Guz znowu odrósł... 

Guz nie odpuszcza, odrósł, znowu uszkodził oponę twardą i jest wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego. Nie może być już operowany.

Został zdyskwalifikowany z protonoterapii. 

A my czekamy na informacje z innego ośrodka czy przyjmą go na radioterapię.

We wtorek rano dostał ataku ogromnego bólu głowy i karku, musiałam wezwać karetkę i obecnie przebywa w szpitalu na oddziale neurologii. Czuje się już lepiej.


WALCZĘ Z NOWOTWOREM DLA MOJEJ ŻONY I DZIECI

Mam na imię Łukasz, mam 42 lata, żonę i troje wspaniałych dzieci. Jeszcze niedawno prowadziłem ciężarówkę po całej Europie a dziś walczę o możliwość samodzielnego funkcjonowania i o życie. 

Jestem podopiecznym fundacji Kawałek Nieba, gdzie równolegle proszę o pomoc w postaci odpisu z podatku i dowolnej pomocy.

(https://www.kawalek-nieba.pl/lukasz-jakubiec/)

Zaczęło się ok 2,5 roku temu niewinnie: mrowienie i uczucie „prądu” w lewej stopie. Z czasem objawy narastały na całą lewą nogę. Początkowo słyszałem, że to tylko parestezje- rezonans odcinka lędźwiowego kręgosłupa nie wykazał nic niepokojącego. Mówiono, że przejdzie – nie przeszło a objawy zaczęły postępować i objęły całą lewą stronę ciała.

23 lipca 2025 roku wróciłem z pracy ze sztywniejącym karkiem i słabnącym czuciem z lewej strony. Ponieważ nie dawało nam to spokoju następnego dnia wykonałem umówiony wcześniej prywatnie rezonans magnetyczny kręgosłupa szyjnego.

Nie zdążyłem nawet odebrać wyników…

 Kilka dni później wieczorem, tuż przed wyjazdem na nasze rodzinne wakacje, złapał mnie silny, paraliżujący ból karku, nie mogłem podnieść się z łóżka dlatego żona wezwała karetkę pogotowia i zostałem przyjęty na oddział neurologiczny. 

Badania wykazały guz w rdzeniu kręgowym C1-C4 – miejscu, gdzie każdy milimetr decyduje o sprawności, a czasem o życiu.

Kiedy ja miałem przekazywane informacje o diagnozie, moja żona była już w drodze do szpitala w Lublinie gdzie lekarze zgodzili się podjąć operacji bez gwarancji tego, że się uda.

20 sierpnia 2025 roku przeszedłem pierwszą, ponad pięciogodzinną operację neurochirurgiczną. Guz udało się usunąć tylko częściowo. Po operacji obudziłem się bez czucia w rękach i nogach.

 Przez pierwszą dobę byłem całkowicie sparaliżowany. 

Czucie wróciło, ale lewa ręka pozostała niemal całkowicie niesprawna – bez kontroli, bez siły, bez możliwości użycia.

Po 5 dniach od operacji zostałem przewieziony karetką do innego szpitala gdzie przeszedłem miesięczną rehabilitację: cewnik, pampers, wózek inwalidzki– to była moja codzienność. 

Ze szpitala wyszedłem na własnych nogach z pomocą chodzika i po 59 dniach rozłąki z rodziną wróciłem do domu.

 Wynik histopatologii brzmiał wtedy „łagodnie”: gwiaździak włosowatokomórkowy – WHO G1.

Uwierzyłem, że najgorsze już za mną…. Zbyt szybko….


Jesienią 2025 roku mój stan nagle się załamał. Pojawiły się potężne bóle głowy, uczucie rozpierania, niepokojące odczucie „kapania” w miejscu rany pooperacyjnej, trudności z przełykaniem. Okazało się, że rdzeń kręgowy uległ rozszczelnieniu, a w jego wnętrzu powstała ogromna torbiel wypełniona płynem mózgowo-rdzeniowym. Rosła, uciskała i realnie zagrażała mojemu życiu…

29 grudnia 2025 roku przeszedłem drugą operację neurochirurgiczną.

Wtedy nadszedł szok: guz odrósł!

Z tą pierwszą diagnozą nie powinno nastąpić to tak szybko… Profesor zlecił ponowne badania histopatologiczne. Guz znów został usunięty tylko częściowo.

14 stycznia 2026 roku przyszła kolejna diagnoza, która wszystko zmieniła: gwiaździak wysokiego stopnia z cechami piloidalnymi (HGAP), CNS WHO grade 3.

Nowotwór złośliwy…

Agresywny….

Rzadki….

Dwie zupełnie różne diagnozy w ciągu kilku miesięcy. Strach, niepewność i pytania bez odpowiedzi: co dalej???

Dziś: poruszam się tylko na krótkich dystansach, bardzo szybko się męczę, lewa ręka jest praktycznie bezużyteczna, potrzebuję pomocy przy myciu, ubieraniu i przygotowywaniu posiłków. 

Przede mną pilne ponowne badanie materiału nowotworowego w klinice w Bonn (Niemcy) – muszę mieć pewność, z jakim nowotworem naprawdę walczę.

Jestem po drugiej kwalifikacji leczenia celowanego- protonoterapii. Podczas spotkania z Krajowym Konsultantem ds. radioterapii onkologicznej w Gliwicach mój przypadek został pozytywnie zaopiniowany przez Pana Profesora.

Czas działa na moją niekorzyść a koszty rosną każdego dnia: specjalistyczne badania za granicą, rehabilitacja, dojazdy, leki, sprzęt pomocniczy. Jednocześnie kończy się mój zasiłek chorobowy, a możliwości finansowe rodziny są na granicy wyczerpania. Czekam na komisję ZUS w sprawie świadczenia rehabilitacyjnego.

Gdybym miał inny wybór nie prosiłbym Was o pomoc. Decyzja o założeniu zbiórki była dla nas bardzo trudna. To konieczność. To walka o leczenie, sprawność i czas — czas, którego przy tej chorobie nikt nie gwarantuje. Czas, który chcę mieć dla mojej rodziny.


Każda wpłata to realna pomoc w dalszym leczeniu.

Każde udostępnienie to szansa, że zdążę!

Aktualizacje


  • Sylwia Jakubiec - awatar

    Sylwia Jakubiec

    16.03.2026
    16.03.2026

    Od 9 marca Łukasz przebywa w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach gdzie rozpoczął radioterapię. W szpitalu spędzi ok 6 tygodni. Obecnie jest słabszy ale leczenie nareszcie się rozpoczęło.

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Dawid - awatar

    Dawid

    24.02.2026
    24.02.2026

    Trzymaj się

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.02.2026
    18.02.2026

    Wiary i siły do walki życzę💪

  • Mateusz S - awatar

    Mateusz S

    11.02.2026
    11.02.2026

    Szybkiego powrotu do zdrowia

  • Agata - awatar

    Agata

    08.02.2026
    08.02.2026

    Powodzenia!

  • Piotr Tuszyński - awatar

    Piotr Tuszyński

    07.02.2026
    07.02.2026

    Powodzenia :)

44 279 zł  z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 430 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Sylwia Jakubiec - awatar

Sylwia Jakubiec

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 430

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
brzytwa kwasix sebijari - awatar
brzytwa kwasix sebijari
25
Add alt here
Dołącz do listy
Damian M - awatar
Damian M
2 000
Atelier Fryzjerstwa - awatar
Atelier Fryzjerstwa
500
Artur - awatar
Artur
100
Ewelina - awatar
Ewelina
50
Sebastian M - awatar
Sebastian M
100
Łukasz - awatar
Łukasz
200
Add alt here
Dołącz do listy
Beata Kula sesja - awatar
Beata Kula sesja
400

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl