
Mam na imię Janusz, leczę się na terapii w szpitalu w Krakowie. Nie mam na chwilę obecną wsparcia z MOPS, ani innych instytucji. Nie mam wielkich oczekiwań, trochę herbaty, kawy, środki czystości, opłacić telefon, proszek do prania, czasem coś słodkiego. Nie widzę przed sobą już żadnych perspektyw i jestem załamany. Ta kwota pozwoliła by przetrwać mi 8- 10 tygodni leczenia i podreperowania psychiki. Od jakiegoś czasu borykam się z bezdomnością, zaczynałem powoli wychodzić na prostą, niestety nie wyszło.
Jeżeli chcećie pomóc, będę ogromnie wdzięczny.
Z wyrazami szacunku
Janusz
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!