Katarzyna Kaczmarek
Dziś zakończyłam ostatni dzień chemii.
A w nocy wyjeżdżam na kolejny, trzeci już wyjazd na immunoterapię do Kolonii.
To wszystko nadal jest dla mnie trochę nierealne… ale jednocześnie mam w sobie ogromną wiarę, że uda nam się szybko zatrzymać tego guza i wrócić do normalności.
I wiem jedno — jeśli tylko wyjdę z tej sytuacji, a głęboko wierzę, że tak będzie — chcę przekuć to w coś dobrego.
Bo w tym wszystkim najbardziej brakowało mi…
Konkretnych informacji.
Wskazania drogi.
Szukanie odpowiedniego leczenia było trudne, stresujące i bardzo kosztowne.
Dlatego jeśli uda mi się przez to przejść — chcę być dla innych tym, kogo sama wtedy potrzebowałam.
Jeśli chcecie być częścią tej drogi i razem ze mną zamienić coś trudnego w coś dobrego — bądźcie tu dalej 🤍
A jeśli rozliczacie podatek i nie macie jeszcze pomysłu, komu przekazać 1,5% — poniżej zostawiam informacje, jak możecie mnie wesprzeć w tej walce.
Dziękuję, że jesteście.



ŁN
Trzymaj się dziewczyno! Zdrowia!
Adr
Wierze ze Ci sie uda 👍🏻 wszystkiego dobrego ✌️
Aneta
Kasiu modle sie I trzymam kciuki za leczenie, przesylam ci duzo milosci wiary i mocy…ile tylko sie da…..walcz Aneta
Edyta
Całym Sercem z Tobą Kasiu ❤️
Anonimowy Darczyńca
Pani Kasiu ♥️♥️♥️