‼️ RATUJEMY KOTA, KTÓRY KONAŁ POD KOŚCIOŁEM NIEDALEKO RYNKU WE WROCŁAWIU. MIMO TŁUMÓW W OKOLICY - TYLKO JEDNA OSOBA MIAŁA ODWAGĘ GO DOSTRZEC
Obojętność na cierpienie to zło i współodpowiedzialność. Jak zauważył Marek Edelman (ostatni przywódca postania w getcie warszawskim), gdy się przyglądasz złu i odwracasz głowę albo nie pomagasz, kiedy możesz pomóc, to stajesz się współodpowiedzialny 😔😔😔
Ten kot konał pod kościołem tuż przy samym Rynku we Wrocławiu. Nie był nie widoczny - widać go było z ulicy. Zwracały na niego także uwagę roje latających nad nim much, które były wyjątkowo pobudzone jego umieraniem. Mógł zagłuszać je letni bulwarowy gwar szczęśliwych ludzi ruchliwie przechodzących uliczkami obok, cieszących się pięknem wrocławskiej Starówki. Zapatrzonych przed siebie lub w siebie 😔😔😔
Na odwagę nieobojętności zdobyła się tylko jedna osoba. Z tysiąca, które w ten dzień musiały tamtędy przejść. Dzięki temu pojechaliśmy po kota i możemy zawalczyć o jego życie 💔💔💔
Trafił do nas w strasznym stanie - cierpiący, z temp. ciała 33 stopni: gdy na dworze było niewiele chłodniej. Ze znikomym poziomem glukozy we krwi, oblepiony jajami much składanymi co najmniej od 2 dni. Wtedy, gdy ludzie szli, przechodzili, nie dostrzegli 😔😔😔
Z pyszczka wylewa mu się ropa pomieszana z krwią, ruszają mu się prawie wszystkie zęby, z których większość jest zgniła. Stabilizujemy jego funkcje życiowe, takie jak temperatura i energia. Z glukozą na poziomie 22 mg/dl, nie znajdzie w sobie siły, żeby walczyć o życie. Ani siły, żeby umrzeć.
‼️ POMÓŻ NAM ZAWALCZYĆ O ŻYCIE KOTA, KTÓRA NA WIDOKU LUDZI KONAŁ POD KOŚCIOŁEMNATEJ ZBIÓRCE. KOT PRZEBYWA POD OPIEKĄ WROCŁAWSKIEJ EKOSTRAŻ-Y. ŚRODKI Z TEJ ZBIÓRKI TRAFIAJĄ NA KONTO STOWARZYSZENIA.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!