
Wczoraj w jednej chwili straciłam wszystko…
W pożarze przy ulicy Łochowskiej w Bydgoszczy spłonęło nasze mieszkanie. Razem z moim 7-letnim synkiem Kaziem i partnerem Jackiem zostaliśmy bez domu, bez rzeczy, bez niczego.
Uciekaliśmy w pośpiechu. Jacek ewakuując mieszkańców i naszego psa wybiegł z mieszkania bez butów. Nie zdążyliśmy zabrać absolutnie niczego — całe nasze życie zostało w środku.
Dziś próbujemy się odnaleźć w tej nowej, trudnej rzeczywistości… zaczynamy od zera.
Potrzebujemy dosłownie wszystkiego — ubrań, środków higieny, jedzenia, rzeczy dla dziecka i leków ponieważ syn choruje, pomocy w znalezieniu miejsca, gdzie będziemy mogli zamieszkać.
To dla mnie bardzo trudne ponieważ 3 dni temu syn miał biopsję jelita, a teraz pożar, więc proszę o pomoc.
Każda, nawet najmniejsza wpłata ma ogromne znaczenie i przybliża nas do tego, żeby stanąć na nogi.
Chcemy zebrać cokolwiek, żeby móc zacząć od nowa.
Czas ma ogromne znaczenie — potrzebujemy wsparcia teraz.
Jeśli nie możesz pomóc finansowo, proszę udostępnij tę zbiórkę dalej.
Dziękuję z całego serca za każdą pomoc ❤️
Milena
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Kamil Szymanik
Sam straciłem dom (rodzina sprzedała dom rodzinny) więc domyslam sie jak sie czujecie. Życze wam powodzenia.
Sandra
Trzymam kciuki. Powodzenia
Dariusz Drzewiecki
Trzymajcie Się. W JEDNOŚCI SIŁA !!!
Oliver
Trzymajcie się mocno 💪💪💪
Dominik Fudała
Trzymajcie się!