Część z was zdecyduje mi się pomóc. Chcę żebyście wiedzieli komu pomagacie i dlaczego. Zatem historia mojej choroby może być trochę długa. Podzieliłam ją na segmenty i jeżeli nie chcecie czytać całości możecie śmiało pominąć akapity o tytule:
KRÓTKA, ALBO I NIE KRÓTKA, HISTORIA MOICH CHORÓB. | ALE ZANIM O ENDOMETRIOZIE... | KRÓTKO O RAKU. | WRACAMY DO ENDOMETRIOZY. | JAK MI SIĘ 'NIE-ŻYJE' GDY MAM OKRES. |
które są po prostu streszczeniem ostatnich lat mojego życia, diagnoz, odbytych operacji i codziennych objawów z którymi żyję.
DLA KOGO TO WSZYSTKO?
Dla mnie. Hej! Jestem Karolina, mam 35 lat i na diagnozę endometriozy i adenomiozy czekałam 20 LAT! Przez ostatnie 4 lata choruję przewlekle co skutecznie zabiera mi jakąkolwiek przestrzeń na zwykłe życie.
NA CO ZBIERAM?
Na zoperowanie endometriozy i adenomiozy. A tak konkretnie na histerektomię czyli zabieg usunięcia macicy która jest cała zajęta chorobą oraz usunięcie endometriozy zaszyjkowej, przymacicz, ognisk z więzadeł krzyżowych oraz z jelita esiczego.
Koszty operacji prywatnej to jedno, ale zbieram również na:
- półroczną rehabilitację u uroginekologa oraz fizjoterapeuty po zabiegu;
- koszty dojazdów i noclegów do miejscowości w której odbędzie się operacja, która niestety znajduje się na drugim końcu polski;
- nierefundowane badania krwi, takie jak: grupa krwi, czas protrombinowy, fibrynogen, sód, potas, beta HGC całkowite, cytologia, morfologia z rozmazem, kreatynina, ALT, TSH, Ft3, Ft4 i inne;
- leki które będę musiała przyjąć przed operacją, oraz recepty do wykupienia po niej;
KRÓTKA, ALBO I NIE KRÓTKA, HISTORIA MOICH CHORÓB.
W październiku 2022 trafiłam na SOR z płynem w nadbrzuszu. Nie mogłam wtedy stać na nogach, oblewał mnie zimny pot, omdlewałam, miałam wymioty. Przyjęto mnie na oddział chirurgii w celu wykluczenia operacji, zrobiono TK które wykazało guzy na nerkach i nadnerczach.
Od tego zdarzenia zaczęła się seria niefortunnych zdarzeń. Przestałam jeść wszystko oprócz gotowanych ziemniaków, bo mimo wykluczenia konieczności operacji, brzuch bolał mnie przed i po każdym posiłku, był wzdęty do tego stopnia, że nie mogłam czasem zapiąć spodni które był na mnie 2 rozmiary za duże, a z inhibitorami pompy protonowej zaprzyjaźniłam się na stałe.
Przez kilka miesięcy wykonałam prywatnie serię badań, w tym gastroskopię, usg brzucha, badania krwi, kału, badania oddechowe, konsultowałam się z gastroenterologami, endokrynologami i całą gamą lekarzy na którą mogłam tylko wpaść, żeby w końcu znaleźć przyczynę mojego znacznie pogarszającego się zdrowia. Niestety w toku tych badań słyszałam jedynie, że nic mi nie jest, jedyne co wykryto to wrzody żołądka, za których przyczynę podano stres oraz SIBO na które zaczęłam się leczyć.
Niestety płyn zbierający się w nadbrzuszu, z ostrymi kłującymi bólami które powodowały kolejne wizyty na SOR-ze zagościł w moim repertuarze na stałe, a mój stan psychiczny pogorszył się do tego stopnia, że cała rodzina nalegała aby zapisała się na psychoterapię.
Po latach mylnych diagnoz i leczenia mnie doraźnie przez każdego specjalistę, trafiłam na Panią ginekolog która jest specjalistą w dziedzinie endometriozy i wiem już, że to wszystko wina tej paskudnej choroby, która daje bardzo nieswoiste objawy.
ALE ZANIM O ENDOMETRIOZIE...
Po wykluczeniu problemów żołądkowych, helicobacter oraz braku znalezienia jakiejkolwiek przyczyny moich dolegliwości, pogłębiały mi się stany depresyjne, zapisałam się do psychologa, który stwierdził że mam obniżony nastrój.
W tym samym czasie nasiliły mi się ataki migrenowe, na które mam nieprzyjemność chorować od dziecka. Jarzeniowe światło w biurze, hałas oraz dość stresująca specyfika mojej pracy powodowały, że 2-3 razy w tygodniu lądowałam albo z wymiotami na kiblu, albo w odciętej od światła sypialni na silnych lekach, albo na SOR-ze. To wszystko działo się na zmianę z ostrymi bólami brzucha. Zaczęłam pracować coraz więcej z domu.
Przez pół roku schudłam 10kg.
Na wiosnę 2023 roku, moja przyjaciółka z dzieciństwa, która jest chirurgiem spojrzała na moje badania i widząc, że zbadałam już prawie wszystko zaproponowała żebym poszła zbadać tarczycę.
KRÓTKO O RAKU.
Miesiąc później w USG, a potem w biopsji wyszedł nowotwór brodawkowaty tarczycy. Do czerwca 2023 schudłam kolejne kilka kg. 8 sierpnia 2023 został usunięty lewy płat tarczy. W histopatologii po operacji, wyszedł nowotwór złośliwy z naciekami oraz przerzutami na węzły chłonne i na krtań. Kolejna operacja usunięcia węzłów z przerzutami oraz reszty tarczycy została wykonana 2 listopada 2023. Niestety naciek na krtań okazał się niemożliwy do usunięcia całościowo, w obawie utraty głosu. Kolejno w kwietniu 2024 i październiku 2024 odbyłam terapię jodem radioaktywnym, w celu usunięcia pozostałych ognisk i dzięki temu w październiku 2024 weszła w remisję. Kolejna terapia jodem ma nastąpić w październiku 2026.
Na stałe pozostaję pod opieką poradnii onkologicznej. Nie jestem w stanie krótko opisać, jakie ta choroba odcisnęła piętno na moim zdrowiu i psychice. Przez cały czas jej trwania pozostawałam pod opieką psychiatry oraz psychologa. Mimo to miewałam epizody depresyjne.
W trakcie leczenia, z całą gamą chorób i dolegliwości współistniejących, wystąpiła sensytyzacja ośrodkowa i anestezjolog z poradni leczenia bólu, postawił diagnozę neuropatii. Regularnie chodzę na blokady nerwów, bo inaczej nie poradziłabym sobie z ilością bólu które mam w swoim ciele.
WRACAMY DO ENDOMETRIOZY.
Podczas leczenia raka w odstawkę poszły moje problemy żołądkowo-jelitowe i musiałam się skupić na ratowaniu życia. To spowodowało zaostrzenie objawów i 2025 spędziłam pod hasłem BÓL.
Już pod opieką ginekolog w specjalizacji endometriozy, próbowałam leczyć się doraźnie by wyciszyć objawy. Po latach chorowania na raka, miałam już bardzo zdrową dietę, zaczęłam więcej się ruszać, byłam pod opięką całej gamy lekarzy z poradnii leczenia bólu i bardzo dbałam o swoje zdrowie, mimo to objawy ciągle się zaostrzały.
Pojawiły się kilkudniowe zaparcia, które promieniowały do krzyża i nóg i potrafiły skończyć się na SOR-ze. Wróciły ostre bóle brzucha i ogromne wzdęcia. Dochodziło do sytuacji w których jadłam coś, co wiem, że mi zaszkodzi, byle dostać rozwolnienia. Problemy z bezsennością powodowały zwiększające się wyczerpanie, które z kolei doprowadziło do częstych krwotoków z nosa, zasłabnięć, braku apetytu, nasilenia migren.
Musiałam również wrócić do pracy po skończonym świadczeniu rehabilitacyjnym i ponownie stres związany z pracą, połączony z żonglowaniem moimi objawami i ukrywaniem ich, spowodowały kolejny epizod depresyjny na jesień 2025.
JAK MI SIĘ 'NIE-ŻYJE' GDY MAM OKRES.
A to był objawy które występują poza okresem.
Okres wyłącza mnie każdorazowo z życia na kilka dni. Bolało mnie od zawsze, do tego stopnia że w pierwszych dniach cyklu zwalniałam się ze szkoły, a później z pracy, kończąc na tym że przestałam pracować na pełen etat żeby mieć możliwość „odpoczynku” w dni okresowe.
Przy każdym okresie występują bóle krzyża, zdarzają się takie które uniemożliwiają mi wstanie z łóżka i chodzenie. Zawsze chodzę zgięta jak krewetka. Do tego dochodzą bóle ud, nasilone bóle brzucha (nie wiem jak one w ogóle mogą się nasilać od tych i tak już bardzo ostrych bóli pozaokresowych) które powodują, że czasem nie mogę z siebie wydusić słowa.
Intensywne krwawienia, przez które muszę wstawać o 4- 5 nad ranem, żeby zadbać o higienę i nie ubrudzić pościeli krwią. W krwi okresowej od zawsze mam zakrzepy, co oczywiście jest anomalią, bo powinno się krwawić świeżą krwią.
Niestety okres to nie jedyny czas kiedy gdy występują krawienia, ponieważ każdorazowo na 7 do 10 dni przez nim, mam upławy.
Zaraz przed okresem i w trakcie mam silne parcie na pęcherz, mam wrażenie że muszę iść do toalety nieustannie, a nawet po załatwieniu się, czuje że znowu muszę.
Ilość leków przeciwbólowych które przyjmuję co miesiąc i podczas miesiączek, jest nie do wyobrażenia dla normalnego człowieka.
DECYZJA ZAPADŁA!
To wszystko złożyło się na to, że na początku 2025 zapisałam się do jednego z niewielu specjalistów w Polsce, który zajmuje się operowaniem endometriozy, w celu kwalifikacji na potencjalną operację.
Potwierdził wcześniejsze diagnozy mojej Pani ginekolog oraz specjalistycznych rezonansów w porotokole endometriozy oraz znalazł kolejne ogniska wymagające zoperowania.
Nie było wątpliwości, ze mój stan kwalifikuje się do jak najszybszej ingerencji chirurgicznej. Dostałam zalecenie dokończenia leczenia psychiatrycznego i zapisania się na operację. Nie miała absolutnie wątpliwości, że chce się podjąć tego leczenia jak najszybciej.
Datę operacji placówka wyznaczyła na 19 marca!
KOŃCZĄC:
Przez ostatnie 4 lata, mimo operacji na NFZ, przepaliłam całe moje oszczędności na terapie, lekarzy poza kolejkami, badania, najlepszych specjalistów oraz podróże do nich po całej Polsce.
Miesięcznie na leki oraz lekarzy i fizjoterapeutów wydaję od 1200zł do 2000zł - jeżeli muszę gdzieś dojechać. To absolutnie uniemożliwia mi odkładanie jakichkolwiek sum na poczet operacji.
Przez ilość moich objawów, chorób współistniejących i koniecznych dojazdów do terapeutów pracowałam tylko na część etatu.
Dlaczego pracowałam? Bo kilka dni temu zostałam zwolniona i znalezienie w tej chwili pracy, przed operacją, jest nierealne. Stawia mnie to w pozycji pozostania bezrobotną przez kilka miesięcy, do czasu dojścia do siebie po histerektomii.
Koszt mojej operacji został wyceniony na 50 000zł z czego niewielką część już mam, ale niestety tylko niewielką.
TUTAJ POJAWIACIE SIĘ WY!
To są dla mnie ciężkie rzeczy prosić rodzinę i znajomych, a tym bardziej obcych, o wsparcie finansowe.
Ale wiedzcie, że za każdą taką oznakę wsparcia, będę dozgonnie wdzięczna, bo przyczynicie się do tego, że może w końcu po 20 latach i ostatnich nasilonych 4 będę mogła w końcu ŻYĆ BEZ BÓLU.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Dominik C.
Sorry to hear that you went through so much! Wish you all the best for the fundraiser and your operation! Once ERASMUS family, always ERASMUS family 🇪🇸🫶🏻
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia i zdrowia!
Pepe
Dużo siły i uśmiechu. Pomagajmy!
Ana
🫶🏻🫶🏻🫶🏻
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia i dużo zdrowia !