Eugeniusz Szewczuk
Na zdjęciu; dzieci chłopskie w jednej ze wsi na Wołyniu w okresie "wielkiego głodu" - 1931 rok.



Zbieram na wydanie książki o Kresach
Jeżeli możesz przekazać chociaż małą cegiełkę żeby mi pomóc, będę bardzo wdzięczny. Każdy grosz jest teraz na wagę złota, a każda wpłata nawet ta najmniejsza, będzie dla mnie ogromną pomocą. Nie bądź anonimowym darczyńcą, nie wstydź się swojej osoby, wskaż swoje nazwisko nawet gdy wpłacisz przysłowiową złotówkę, Tobie także serdecznie podziękuję.
Przyszły czytelnik tej książki, który wpłaci minimum 100 zł, otrzyma ode mnie wydrukowaną książkę z moją dedykacją i autografem.
Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie - Gienek
A teraz o czym przeczytasz w jej książce..... czytaj do końca tekstu...
Życie nie zawsze jest dla nas łaskawe, ale jest prawdziwym darem. Życie wielu tysięcy kresowian legło w gruzach gdy zostali wygnani z rodzinnych stron i zmuszeni udać się w nieznane. Założyłem ten profil, bo zbieram pieniądze na opublikowanie wspomnień kresowian w książce pt. "Kresy w sercach". Większość ludzi mnie dobrze zna, nazywam się Eugeniusz Szewczuk i od kilkunastu lat zajmuję się problematyką kresową. Wydanie tej książki jest dla mnie i wielu rodzin mających korzenie kresowe bardzo istotne z powodu upływającego czasu i pamięci o tych którzy już odeszli do wieczności i tych żyjących, by pamięć o nich trwała wiecznie.

zdjęcie; Wujek Genowefy Pniewskiej - Ignacy Stachowski na budowie kopca J.Piłsudskiego na Sowińcu w Krakowie - 1935 r.
Książka ta nie powstałaby nigdy, gdyby na mojej drodze życia w pewnym momencie nie pojawili się ludzie, wspomnienia których opisałem w każdym rozdziale. Przygotowywałem się do powstania książki niezwykle starannie i wszechstronnie. Zbierałem materiały własne, dokumenty (których niewiele pozostało), wielokrotnie jeździłem na Ukrainę. Przesiedziałem wiele godzin przed ekranem komputera szukając ciekawostek kresowych. Przede wszystkim słuchałem bohaterów tamtych czasów. To dzięki nim nauczyłem się słuchać każdego, kto ma cokolwiek do powiedzenia na temat Kresów Wschodnich.

Zdjęcie;Wieś Prusy pod Lwowem.... /obecnie Yampil/
Każdy rozdział tej książki opisuje inne, piękne miejscowości położone na Wołyniu, Podolu, pod Stanisławowem, we Lwowie i jego okolicach. Każda przedstawiona osoba w sposób bardzo realistyczny ukazuje klimat panujący w jego rodzinie, miejscowości rodzinnej i okolicy w czasie tragicznych wydarzeń wojennych i późniejszych. Każda przedstawiona osoba jest fascynująca, niezwykła i bohaterska na swój sposób, każda zasługuje na trwałe miejsce w zbiorowej pamięci o tamtych ciężkich czasach, bowiem wszyscy bohaterowie tej książki na pierwszym miejscu stawiali patriotyzm, Polskę i godność człowieka.

Na zdjęciu: Dziecko pułku Adolf Ziemiański, lat 14, brat żony Czesława Włodarskiego wraz z żołnierzami I Dywizji Piechoty...
Każda opisana historia życia jest inna, nie ma tu dwu identycznych nawet wobec tych samych wydarzeń, a historie są tak różne, jak różne i niepowtarzalne są osoby ludzkie. Dlatego pisząc o tragicznych zdarzeniach, o zranionej pamięci, pukamy do drzwi zamkniętych przed prawdą historyczną.
To historia konkretnych ludzi, urodzonych na Kresach; Zbigniew Grata, Janina Drozd, Czesław Włodarski, Józef Bernat, Zdzisław Herman, Józef Wesołowski, Władysława Żółtaniecka, Alfred Michalak, Alfred Preis, Ludwika Józefkiewicz, Stanisława Mełech, Genowefa Pniewska-Puszczewicz, Michał Raczyński, Julian Józef Jamróz, Anna Muszczyńska.

Zdjęcie; Aktyw chłopski w podlwowskiej wsi Prusy
Piękny wstęp do mojej książki (Opus magnum) napisał prof. Stanisław Sławomir Nicieja, były rektor Uniwersytetu Opolskiego, autor "Kresowej Atlantydy" o historii i mitologii miast kresowych - " Eugeniusz Szewczuk uległ fascynacji Kresami i objawiła się w nim pasja dokumentowania i rejestracji obrzędów i tradycji kresowych. Życzę Eugeniuszowi Szewczukowi, aby nie gasła w nim pasja penetrowania historii, jest bowiem jeszcze wiele spraw i wydarzeń, które należy opisać, by nie pogrążyły się we wszechogarniającym mroku niepamięci".

zdjęcie; obecny wygląd polskiego cmentarza we wsi Zielińce gmina Jezierzany powiat Borszczów na Podolu....
Jeżeli bliskie są Wam losy Polaków za Bugiem, warto również poznać historię burzliwych losów Polaków znad Pełtwi, Dniestru, Prypeci, Horynia, Słucza, Zgniłej Lipy czy Seretu.

zdjęcie; Zniszczony podczas wojny kościół we wsi Firlejów powiat Rohatyn
Pozdrawiam i dziękuję, że przeczytałeś do końca.... - Gienek.
Na zdjęciu; dzieci chłopskie w jednej ze wsi na Wołyniu w okresie "wielkiego głodu" - 1931 rok.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia i szybkiej realizacji zbiórki.
Eugeniusz Szewczuk - Organizator zbiórki
Super, dziękuję