Anka Lorek
Kochani, przekazuję kolejną aktualizację dotyczącą mojego leczenia.Jestem po ostatnich badaniach USG i ich opisach. Wyniki pokazują, że problem nadal jest obecny i niestety wciąż jest skomplikowany. Z opisu badań wynika, że przetoka nadal przebiega przez okolice zwieraczy, ma kilka odnóg i rozgałęzień. W jednym z opisów lekarz wskazuje, że przetoka ma szerokość około 9 mm, ma ujście wewnętrzne i dalej dzieli się na dwie odnogi. Jedna z nich ma około 9 mm, a druga około 16 mm. Zaznaczono też mały ubytek zwieracza wewnętrznego.W nowszym badaniu opisano, że jest to wysoka przetoka przezzwieraczowa, która nadal wymaga leczenia. W części obwodowej ma około 9 mm, a w części przezzwieraczowej około 5,8 mm. Dodatkowo lekarz opisał kolejne odgałęzienie międzyzwieraczowe oraz wysokie odgałęzienia nadzwieraczowe, które obejmują przedni obwód. W tym opisie również zaznaczono ubytek zwieracza wewnętrznego.Najprościej mówiąc: ostatnie badania pokazują, że to nadal nie jest prosta, mała zmiana, tylko złożona przetoka z odnogami, która dalej wymaga leczenia operacyjnego. To właśnie dlatego przede mną kolejny etap walki o zdrowie.Następna operacja planowana jest na kwiecień, ale dokładnej daty jeszcze nie dostałam, ponieważ musi to jeszcze ustalić mój doktor. Na ten moment czekam więc na ostateczny termin. Przede mną są jeszcze kolejne etapy przygotowania do operacji, badania krwi, następna kontrola oraz wizyta u anestezjologa. To wszystko wiąże się z kolejnym stresem, kosztami i niepewnością, ale jest konieczne, żeby móc bezpiecznie przejść do dalszego leczenia.
Chcę też napisać szczerze o mojej sytuacji finansowej. Do maja jestem jeszcze na zasiłku, a później to wsparcie się kończy. Po maju nie wiem, co dalej i z czego będę miała opłacić operację, leczenie i codzienne funkcjonowanie.
Chcę też odnieść się do osób, które nie znają całej mojej sytuacji, a mimo to komentują, że wymyślam swoją chorobę, że to nie jest nic poważnego albo że przecież można to zrobić na NFZ. Gdyby to było takie proste, nie przechodziłabym przez to wszystko tyle czasu. To nie jest błahy problem, tylko trudna i skomplikowana choroba, co potwierdzają moje badania, opisy i kolejne decyzje lekarzy.
Tak, leczenie na NFZ teoretycznie istnieje, ale w praktyce wiąże się z długim czekaniem, a w moim przypadku czas ma ogromne znaczenie. Nie mogę sobie pozwolić na odkładanie operacji i czekanie miesiącami, kiedy zdrowie i dalsze leczenie wymagają działania.
Do aktualizacji dołączam ostatnie USG i opisy badań, żeby pokazać Wam, na jakim etapie leczenia teraz jestem. Nie piszę tego po to, żeby się tłumaczyć, ale dlatego, że chcę pokazać prawdę osobom, które mnie wspierają i dzięki którym mam siłę walczyć dalej. Z całego serca dziękuję Wam za każdą wpłatę, każde udostępnienie, wiadomość i dobre słowo. Wasze wsparcie naprawdę daje mi siłę i pomaga mi przechodzić przez ten bardzo ciężki czas. Jak tylko dostanę termin operacji, od razu dam znać. Dziękuję wszystkim z całego serduszka ❤️





























Anonimowy Darczyńca
Zdrówka ❤️ niedowiarki zawsze się znajdą - nie warto dla takich osób tracić życiowej energii..
Anonimowy Darczyńca
Aniu dużo zdrówka ❤️🔥
Agata
Dużo zdrówka ☀️
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się ciepło
Anonimowy Darczyńca
Szybkiego powrotu do zdrowia!!!