Zbiórka Walczę z bólem i przetokami - miniaturka zdjęcia

Walczę z bólem i przetokami Jak założyć taką zbiórkę?

Portret uśmiechniętej kobiety w czarno-białej tonacji.

Walczę z bólem i przetokami

32 054 zł  z 60 000 zł (Cel)
Wpłaciło 376 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Anka Lorek - awatar

Anka Lorek

Organizator zbiórki

Pomóż mi odzyskać zdrowie, walczę z ciężką postacią przetoki odbytu.

Mam na imię Anna, mam 33 lata. Od marca 2025 roku moje życie całkowicie się zmieniło. Początkowo pojawił się silny ból i ropień w okolicy odbytu. Myślałam, że to chwilowy problem, jednak kolejne badania pokazały znacznie poważniejszą diagnozę. Zdiagnozowano u mnie złożoną i rozgałęzioną przetokę odbytu wymagającą wieloetapowego leczenia operacyjnego. Dokumentacja medyczna potwierdziła między innymi przetoki przezzwieraczowe i międzymięśniowe oraz rozległe zmiany zapalne. We wrześniu 2025 roku przeszłam pierwszą operację, podczas której wykonano leczenie przetoki oraz założono dren metodą Hipokratesa.

21 maja 2026 roku przeszłam drugi etap leczenia operacyjnego. Podczas zabiegu wykonano wycięcie części kanału przetoki oraz kolejny etap drenażu. Według aktualnej dokumentacji nadal występuje rozgałęziona wysoka przetoka przezzwieraczowa z nadzwieraczowym odgałęzieniem, dlatego leczenie nadal trwa i nie zakończyło się na dwóch operacjach. Obecnie jestem po drugiej operacji i mam założone dwa dreny, które są częścią leczenia i pomagają kontrolować przebieg choroby. Nadal czekają mnie kolejne kontrole, wizyty oraz dalsze etapy leczenia. Dodatkowo pobrano materiał do badania histopatologicznego. Jestem również kierowana na dalszą diagnostykę i kolejne badania w kierunku choroby Leśniowskiego-Crohna, ponieważ lekarze biorą pod uwagę taką możliwość. Wiele osób pyta, dlaczego zdecydowałam się na leczenie prywatne… Niestety w moim przypadku nie było możliwości odpowiedniego leczenia w ramach NFZ. Moja przetoka należy do bardzo trudnych przypadków. Jest rozgałęziona, wysoka i przebiega w okolicy mięśni zwieraczy. Nie każdy specjalista podejmuje się leczenia tak zaawansowanych zmian. Przy tego typu przetokach bardzo ważne jest nie tylko usunięcie zmian chorobowych, ale również ochrona mięśni zwieracza, ponieważ jego uszkodzenie może prowadzić do poważnych powikłań. Z tego względu leczenie prowadzone jest etapowo i wymaga dużego doświadczenia. Dlatego trafiłam do specjalistycznego ośrodka w Warszawie zajmującego się leczeniem złożonych przetok odbytu. Od wielu miesięcy żyję między badaniami, zabiegami, konsultacjami, wyjazdami i kolejnymi etapami leczenia. Obecnie jestem w trakcie rekonwalescencji, potrzebuję leków przeciwbólowych, opatrunków, środków do pielęgnacji ran oraz regularnych kontroli. Na dniach kończy mi się również zasiłek rehabilitacyjny. Będę dalej walczyć o pomoc i składać dokumenty do ZUS, jednak jest to długi proces i obecnie nie mam pewności, czy oraz kiedy otrzymam wsparcie finansowe. Leczenie odbywa się w Warszawie, dlatego każda konsultacja to nie tylko koszt samej wizyty. To również regularne przejazdy z Obornik do Warszawy i późniejszy powrót. Przy zabiegach i kontrolach dochodzą także dodatkowe koszty związane z pobytem i organizacją leczenia. To wydatki, których często nie widać, a pojawiają się praktycznie przy każdym etapie walki o zdrowie. Dzieląc się tym wszystkim nie jest mi łatwo. Nie jest łatwo mówić publicznie o chorobie, bólu ani o tym, co dzieje się w mojej głowie. Długo zastanawiałam się, czy o tym napisać, bo są to bardzo osobiste sprawy. W trakcie leczenia zdiagnozowano u mnie również zaburzenia depresyjne o charakterze wysokofunkcjonującym, tężyczkę oraz nerwicę lękową. Wielomiesięczna walka z chorobą, przewlekły ból, kolejne zabiegi, niepewność i strach bardzo odbiły się na moim zdrowiu psychicznym. Mimo tego staram się walczyć. W ostatnim czasie zajęłam się fotografią. Zdecydowałam się na to nie tylko po to, żeby w przyszłości pomóc sobie finansowo, ale również dlatego, że daje mi to odrobinę spokoju i pomaga psychicznie. To jedna z rzeczy, która pozwala mi nadal iść do przodu. Piszę o tym tylko dlatego, że chcę być szczera. Sama nie poradzę sobie finansowo z leczeniem, operacjami, diagnostyką, dojazdami i wszystkimi chorobami, z którymi obecnie się mierzę. Środki ze zbiórki przeznaczę na dalsze leczenie operacyjne, badania i diagnostykę, w tym kolejne badania w kierunku choroby Leśniowskiego-Crohna, konsultacje specjalistyczne, leki, opatrunki i środki do pielęgnacji ran, dojazdy z Obornik do Warszawy i z powrotem, pobyty związane z leczeniem oraz rehabilitację i opiekę pooperacyjną. Ta choroba odebrała mi możliwość normalnego funkcjonowania i pracy, ale nadal walczę o zdrowie i powrót do normalnego życia. Każda wpłata, udostępnienie i dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie. Dziękuję z całego serca za każdą pomoc.

Anna Lorek ❤️

Aktualizacje


  • Anka Lorek - awatar

    Anka Lorek

    03.03.2026
    03.03.2026

    Kochani, przekazuję kolejną aktualizację dotyczącą mojego leczenia.Jestem po ostatnich badaniach USG i ich opisach. Wyniki pokazują, że problem nadal jest obecny i niestety wciąż jest skomplikowany. Z opisu badań wynika, że przetoka nadal przebiega przez okolice zwieraczy, ma kilka odnóg i rozgałęzień. W jednym z opisów lekarz wskazuje, że przetoka ma szerokość około 9 mm, ma ujście wewnętrzne i dalej dzieli się na dwie odnogi. Jedna z nich ma około 9 mm, a druga około 16 mm. Zaznaczono też mały ubytek zwieracza wewnętrznego.W nowszym badaniu opisano, że jest to wysoka przetoka przezzwieraczowa, która nadal wymaga leczenia. W części obwodowej ma około 9 mm, a w części przezzwieraczowej około 5,8 mm. Dodatkowo lekarz opisał kolejne odgałęzienie międzyzwieraczowe oraz wysokie odgałęzienia nadzwieraczowe, które obejmują przedni obwód. W tym opisie również zaznaczono ubytek zwieracza wewnętrznego.Najprościej mówiąc: ostatnie badania pokazują, że to nadal nie jest prosta, mała zmiana, tylko złożona przetoka z odnogami, która dalej wymaga leczenia operacyjnego. To właśnie dlatego przede mną kolejny etap walki o zdrowie.Następna operacja planowana jest na kwiecień, ale dokładnej daty jeszcze nie dostałam, ponieważ musi to jeszcze ustalić mój doktor. Na ten moment czekam więc na ostateczny termin. Przede mną są jeszcze kolejne etapy przygotowania do operacji, badania krwi, następna kontrola oraz wizyta u anestezjologa. To wszystko wiąże się z kolejnym stresem, kosztami i niepewnością, ale jest konieczne, żeby móc bezpiecznie przejść do dalszego leczenia.
    Chcę też napisać szczerze o mojej sytuacji finansowej. Do maja jestem jeszcze na zasiłku, a później to wsparcie się kończy. Po maju nie wiem, co dalej i z czego będę miała opłacić operację, leczenie i codzienne funkcjonowanie.


    Chcę też odnieść się do osób, które nie znają całej mojej sytuacji, a mimo to komentują, że wymyślam swoją chorobę, że to nie jest nic poważnego albo że przecież można to zrobić na NFZ. Gdyby to było takie proste, nie przechodziłabym przez to wszystko tyle czasu. To nie jest błahy problem, tylko trudna i skomplikowana choroba, co potwierdzają moje badania, opisy i kolejne decyzje lekarzy.
    Tak, leczenie na NFZ teoretycznie istnieje, ale w praktyce wiąże się z długim czekaniem, a w moim przypadku czas ma ogromne znaczenie. Nie mogę sobie pozwolić na odkładanie operacji i czekanie miesiącami, kiedy zdrowie i dalsze leczenie wymagają działania.
    Do aktualizacji dołączam ostatnie USG i opisy badań, żeby pokazać Wam, na jakim etapie leczenia teraz jestem. Nie piszę tego po to, żeby się tłumaczyć, ale dlatego, że chcę pokazać prawdę osobom, które mnie wspierają i dzięki którym mam siłę walczyć dalej. Z całego serca dziękuję Wam za każdą wpłatę, każde udostępnienie, wiadomość i dobre słowo. Wasze wsparcie naprawdę daje mi siłę i pomaga mi przechodzić przez ten bardzo ciężki czas. Jak tylko dostanę termin operacji, od razu dam znać. Dziękuję wszystkim z całego serduszka ❤️

    Zdjęcie aktualizacji 184 963

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    04.03.2026
    04.03.2026

    Zdrówka ❤️ niedowiarki zawsze się znajdą - nie warto dla takich osób tracić życiowej energii..

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    09.09.2025
    09.09.2025

    Aniu dużo zdrówka ❤️‍🔥

  • Agata - awatar

    Agata

    17.07.2025
    17.07.2025

    Dużo zdrówka ☀️

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    17.07.2025
    17.07.2025

    Trzymaj się ciepło

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    09.07.2025
    09.07.2025

    Szybkiego powrotu do zdrowia!!!

32 054 zł  z 60 000 zł (Cel)
Wpłaciło 376 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Anka Lorek - awatar

Anka Lorek

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 376

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anna - awatar
Anna
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Wizjonerka - awatar
Wizjonerka
50
Natalia Kostrz - awatar
Natalia Kostrz
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Daria - awatar
Daria
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail