
Agatka- nasza cudna dziewczynka, ktora przegrała walkę...

Nic nie zapowiadało, ze bedzie źle, a nawet bardzo źle... Agatka zaczęła chodzić z podkulonym ogonkiem, zaczęła podsikiwac. Naprawde, nawet nie przyszło mam do głowy, ze moze to być cos poważnego... a jednak.. Badania niestety nie pozostawiły żadnych złudzeń: nowotwór rozsiany po wszystkich narządach. Jeszcze rok wcześniej miała wykonywane USG, ktore nic nie wykazało. To był szok, załamanie i niedowierzanie...

Kilka dni walczyliśmy, żeby jeszcze trochę pożyła bez bólu. Walczyliśmy o nią, walczyliśmy tez dla Jej ukochanego Jacusia, żeby mogli pobyć jeszcze razem.

Jednak niestety nic nie pomagało i widać było, ze z dnia na dzień, mimo podawania bardzo silnych leków, Jej stan się pogarszał a ból wyraźnie się nasilał... Musieliśmy podjąć jedną z najgorszych dla nas decyzji, żeby Agatka dłużej nie cierpiała...

Podczas usypiania Agatki, Jacusiowi popłynęły łzy.
Mimo, że Agatki juz nie ma, bardzo prosimy o wsparcie finansowe na opłacenie faktur, ktore pozostały do zapłacenia. Bardzo prosimy, wesprzyjcie nas, żebyśmy mogli dalej pomagać.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!