
Wiosna to dla schronisk najgorszy czas – po zimie magazyny świecą pustkami. Kiedy kończą się zapasy, do misek trafiają najtańsze rynkowe chrupki. Stare i chore psy nie mają po nich żadnej energii, a rachunki za ich późniejsze leczenie rosną w kosmos.

Zajmuję się logistyką i zaopatrzeniem. Moją rolą jest dowieźć na miejsce twardy konkret: prawdziwe, wysokomięsne jedzenie i podstawowe leki. Żeby to zrealizować, potrzebuję skali.
Dlaczego zbiórki w internecie stoją w miejscu?
Bo tysiące osób czyta post i myśli: "Moje 2 zł czy 5 zł i tak nic nie zmieni. Niech wpłaci ktoś bogatszy". To największy błąd systemu.
Nie szukam tu milionerów. Gdyby każda osoba, która przewija teraz ten tekst, wpłaciła 5 albo 10 złotych – jutro rano opłacam i wysyłam całą paletę najlepszej karmy. To jest czysta matematyka. Pięć złotych nie ratuje świata, ale tysiąc takich wpłat to twardy towar, który wjeżdża do schroniska i zamyka problem głodu.

Zamiast tylko współczuć i zostawiać smutne buźki, dorzuć do tej puli kwotę równą cenie jednej kawy. Ty tego nie odczujesz, a ja zamknę kolejną fakturę za jedzenie, które stawia na nogi.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!