Zjadany żywcem przez muchy, czekał na śmierć. Zdążyliśmy w ostatniej chwili, temperatura zaczęła już mu spadać do 33,5 powoli odchodził cichutko. Znalazła go 11 letnia dziewczynka, która pomaga ratować koty na jednej z podkrakowskich wsi. Wykastrowaliśmy tam już i zabezpieczyliśmy już 20 kotów. Dostał na imię Władca Much, bo przeżył to, walczy. Jego wątroba jest w fatalnym stanie, prawdopodobnie zjadł coś toksycznego, lub został otruty. Przez kilka dni nie mógł jeść, miał problem z przełykaniem. Cały długi weekend spędził w inkubatorze, nie był w stanie utrzymać temperatury ciała. Powolutku zaczyna jeść, powoli wychodzimy na prostą. Potrzebujemy wsparcia. Jeśli nie jest wam obojętny los bezdomnych zwierząt, pomóżcie.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!