Beata Łapecińska
Kochani,
od kwietnia zostaliśmy pozbawieni świadczenia. Sprawa dotycząca przyznania Natalii stopnia znacznego niepełnosprawności trafiła do sądu. Niestety, postępowania w Szczecinie potrafią ciągnąć się latami, a my zostaliśmy bez środków do życia.
Obecnie musimy utrzymać się z 800+, alimentów w wysokości 1000 zł, zasiłku pielęgnacyjnego 215 zł oraz zasiłku rodzinnego 230 zł. To zdecydowanie za mało, by pokryć codzienne potrzeby, leczenie i rehabilitację Natalii.
Dwa lata temu podczas rezonansu głowy u Natalii wykryto torbiel pajęczynówki. Córka zmaga się również z organicznymi zaburzeniami nastroju i wymaga stałej opieki oraz wsparcia specjalistów.
Z całego serca proszę Państwa o pomoc. Sama nie jestem w stanie udźwignąć tej sytuacji.
Najbardziej boli mnie to, że rodzice chorych dzieci muszą nieustannie walczyć o wsparcie, które powinno wynikać z rzeczywistych potrzeb ich dzieci. Trudno zrozumieć, dlaczego o przyszłości i codziennym funkcjonowaniu naszych dzieci często decyduje kilkunastominutowe badanie orzecznicze, a opinie lekarzy prowadzących bywają podważane.
Nie potrafię pogodzić się z tym, że osoby najbardziej potrzebujące pomocy są zmuszone prosić o nią na każdym kroku. Dziś zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie. Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie.
Dziękuję za okazane serce i pomoc.
Mama Natalii




Jolantha Zięba
:*
Jakub Prokopowicz
Zdrówka. Pozdrawiam :)
Krzysztof
🤜🤛
Karolina N
Zdrówka :)
Paulina Jeżewska-Bździuch
Życzę dużo zdrowia!