
Koci przytułek, ponad 20 stworzeń... Znalezione, porzucone przez ludzi. Podrzucane pod bramę w kartonie. Niektóre przyszły same, szukając pomocy. Moja Mama nigdy jej nie odmówiła. Niektóre niestety chore, wymagające lekarstw czy sterylizacji. Radziłyśmy sobie same dopóki nie straciłam pracy. Zostałyśmy bez środków do życia. Człowiek potrafi oszczędzać, jeść nędznie i skromnie ale zwierzę nie rozumie obecnej sytuacji, podchodzi do pustej miski i patrzy wyczekująco... Moja Mama kocha wszystkie te koty. Pragnę zebrać pieniądze na zakup karmy i lekarstw na czas, kiedy nie jestem w stanie sama finansować tych wydatków. Próbuję stanąć na nogi, spłacam zobowiązania które powstały na bezrobociu, nie wiem, ile jeszcze to potrwa... Gmina przekazała nam 10 kg karmy, jednak cóż to jest na taką gromadę... Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję za okazane serce.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!