
Picasso przez długi czas był kotem, którego nikt nie widział.
Mijał ludzi po cichu. Nie wołał. Nie dopominał się uwagi. Nie miał siły walczyć o miejsce w czyimś sercu. Po prostu czekał — aż ktoś w końcu zauważy, że cierpi.
Z dnia na dzień zaczął znikać. Najpierw wypadało futro. Potem na skórze pojawiły się bolesne strupy. Coraz bardziej przypominał sfinksa, choć przecież nim nie był. Jego małe ciało było jednym wielkim wołaniem o pomoc, którego przez bardzo długo nikt nie słyszał.

Kiedy wreszcie dostał szansę, rozpoczęło się leczenie. Skóra zaczęła się goić. Rany powoli znikały. Futerko zaczęło odrastać. Wydawało się, że najgorsze za nim.
Ale wtedy przyszła kolejna tragedia.
Picasso zaczął dramatycznie chudnąć. Pojawiła się giardia. Badania USG pokazały potworne zmiany — jego organizm przestał przyswajać składniki odżywcze. Pojawiło się również wodobrzusze.Jadł z ogromnym apetytem, a mimo to dosłownie gasł w oczach. Każdego dnia było go mniej.
Dziś waży zaledwie 1,2 kg.

1,2 kilograma. Tyle waży dorosły kot, który walczy o życie.
To był ostatni moment. Naprawdę ostatni. Udało się znaleźć dla niego dom tymczasowy i wyrwać go ze szponów śmierci. Dostał ciepło, bezpieczeństwo i człowieka obok. Coś, czego być może nigdy wcześniej nie miał.
Ale przed nim wciąż bardzo długa i bardzo trudna droga.
Picasso musi jeść specjalistyczną karmę hypoallergenic — to jedyna szansa, by jego organizm zaczął się odbudowywać. Na tę chwilę jego stan jest stabilny, ale rokowania pozostają ostrożne. Kiedy tylko będzie silniejszy, konieczny będzie zabieg usunięcia części zębów, bo są w bardzo złym stanie. Później kastracja. Dziś jednak jest zbyt słaby. Każda operacja mogłaby odebrać mu życie.
Najbardziej poruszające jest to, że mimo wszystkiego, co przeszedł - mimo bólu i cierpienia Picasso wciąż ufa człowiekowi. On po prostu przychodzi i wtula się najmocniej, jak potrafi.
Jakby całym sobą mówił: „proszę, tylko mnie już nie zostawiaj”.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!