Zbiórka Picasso: szansa na kocie życie. - miniaturka zdjęcia

Picasso: szansa na kocie życie. Jak założyć taką zbiórkę?

Chory kot z uszkodzoną głową w klinice weterynaryjnej.

Picasso: szansa na kocie życie.

968 zł  z 950 zł (Cel)
Wpłaciło 10 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

AKTUALIZACJA 29.05:

Picasso ma za sobą kolejną kontrolę ❤️

Od pierwszej wizyty przytył już kilogram, a stan jego jelit wyraźnie się poprawił. Teraz najważniejsze jest wyprowadzenie go ze stanu kacheksji, aby w niedalekiej przyszłości można było bezpiecznie wykonać kastrację w znieczuleniu wziewnym.

Dziękujemy za każdą wpłatę — to właśnie dzięki Wam możemy go leczyć i dawać mu szansę na zdrowe życie 🐾

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO? 

Picasso przez długi czas był kotem, którego nikt nie widział.

Mijał ludzi po cichu. Nie wołał. Nie dopominał się uwagi. Nie miał siły walczyć o miejsce w czyimś sercu. Po prostu czekał — aż ktoś w końcu zauważy, że cierpi.

Z dnia na dzień zaczął znikać. Najpierw wypadało futro. Potem na skórze pojawiły się bolesne strupy. Coraz bardziej przypominał sfinksa, choć przecież nim nie był. Jego małe ciało było jednym wielkim wołaniem o pomoc, którego przez bardzo długo nikt nie słyszał.

Kiedy wreszcie dostał szansę, rozpoczęło się leczenie. Skóra zaczęła się goić. Rany powoli znikały. Futerko zaczęło odrastać. Wydawało się, że najgorsze za nim.

Ale wtedy przyszła kolejna tragedia.

Picasso zaczął dramatycznie chudnąć. Pojawiła się giardia. Badania USG pokazały potworne zmiany — jego organizm przestał przyswajać składniki odżywcze. Pojawiło się również wodobrzusze.Jadł z ogromnym apetytem, a mimo to dosłownie gasł w oczach. Każdego dnia było go mniej.

Dziś waży zaledwie 1,2 kg.

1,2 kilograma. Tyle waży dorosły kot, który walczy o życie.

To był ostatni moment. Naprawdę ostatni. Udało się znaleźć dla niego dom tymczasowy i wyrwać go ze szponów śmierci. Dostał ciepło, bezpieczeństwo i człowieka obok. Coś, czego być może nigdy wcześniej nie miał.

Ale przed nim wciąż bardzo długa i bardzo trudna droga.

Picasso musi jeść specjalistyczną karmę hypoallergenic — to jedyna szansa, by jego organizm zaczął się odbudowywać. Na tę chwilę jego stan jest stabilny, ale rokowania pozostają ostrożne. Kiedy tylko będzie silniejszy, konieczny będzie zabieg usunięcia części zębów, bo są w bardzo złym stanie. Później kastracja. Dziś jednak jest zbyt słaby. Każda operacja mogłaby odebrać mu życie.

Najbardziej poruszające jest to, że mimo wszystkiego, co przeszedł - mimo bólu i cierpienia Picasso wciąż ufa człowiekowi. On po prostu przychodzi i wtula się najmocniej, jak potrafi.

Jakby całym sobą mówił: „proszę, tylko mnie już nie zostawiaj”.


968 zł  z 950 zł (Cel)
Wpłaciło 10 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 10

współpracownicy - awatar
współpracownicy
233
Dominik G - awatar
Dominik G
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
Aniaszcz Szczerbinska - awatar
Aniaszcz Szczerbinska
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Add alt here
Dołącz do listy
Sylwia - awatar
Sylwia
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail