
❗️PRZECZYTAJ DO KOŃCA ❗️
Całe życie marzyłam o tym, żeby być modelką. Od zawsze byłam wysokamam 172 cm wzrostu, zawsze byłam najwyższa w klasie, i dlatego od dziecka wyobrażałam sobie, że kiedyś będę mogła zostać modelką. Niestety, całe życie miałam nadwagę, a nawet otyłość.
Jako dziecko miałam naprawdę sporą nadwagę. Gdy miałam 9 lat, moje BMI wynosiło 27, czyli już wtedy byłam otyła. Kiedy miałam 9 lat, zachorowałam na bulimię. Trafiłam z tego powodu do psychiatryka. Niestety, przez leczenie w psychiatryku przytyłam. Później, w wieku 15 lat, udało mi się zejść do 51 kg, ale już przez kolejne dwa lata znów zaczęłam tyć i doszłam do wagi 72 kg (a właściwie 71, bo ta liczba była dla mnie najważniejsza) tylko przez to, że jadłam 2000 kcal przy 30k kroków dziennie, bo kiedyś jadłam 1400 kcal i to jest moje utrzymanie wagi.
U mnie chudnięcie jest bardzo trudne, bo mam cukrzycę i dodatkowo choruję na kompulsywne objadanie się. Bywało, że potrafiłam zjeść po 7000 kalorii dziennie. Kupowałam ogromnego kebaba 50 cm, jadłam po 30 pierogów naraz, kilka tabliczek czekolady, niewyobrażalne ilości jedzenia, a i tak nic nie czułam w brzuchu. Potrafiłam zjeść tyle, co mężczyźni pracujący po 12 godzin fizycznie, mimo że ja nic nie robiłam.
Ale postanowiłam zmienić swoje życie. Nie chciałam być gruba chciałam być szczupła, piękna, taka jak moje idolki: Snejana Onopka czy Vlada Roslaykova. Zaczęłam się odchudzać. Problem był taki, że u mnie chudnięcie wygląda zupełnie inaczej niż u innych. Mogłam jeść nawet 1800 kcal dziennie, a wcześniej 7000 kcal, i efekt był taki sam i tak tyłam. Te 2000 kcal, które dla innych są utrzymaniem wagi, u mnie zawsze oznaczały nadwyżkę, bo po miesiącu miałam +5kg na wadze.
We wrześniu 2024 roku postanowiłam spróbować jeszcze raz. Zaczęłam chodzić po 30k kroków dziennie, ćwiczyłam pilates i starałam się mieć deficyt kaloryczny. Najpierw obcięłam tylko 200 kcal, ale nic to nie dało, dalej tyłam. Spróbowałam 500 kcal deficytu i znów nic. Dopiero gdy zeszłam do 1000 kcal dziennie równo, zaczęłam chudnąć. W miesiąc schudłam tylko 2 kg, ale to był dla mnie sukces.
Przez pół roku jadłam po 1000 kcal dziennie, robiłam 30k kroków dziennie, ćwiczyłam pilates 6 razy w tygodniu i do tego jeszcze treningi siłowe 6 razy w tygodniu. Byłam wykończona. A mimo to chudłam tylko 2 kg na miesiąc. W końcu waga całkiem się zatrzymała. Nic nie chudłam, mimo że dalej jadłam te 1000 kcal.
Zaczęłam więc głodówki. Nie jadłam tygodniami – piłam tylko wodę i herbatę. Najdłużej wytrzymałam 14 dni bez jedzenia. A mimo to, przez dwa tygodnie głodówki, schudłam tylko 0,5 kg. Inni ludzie chudli po kilka kilo w tym czasie, a ja praktycznie nic.
Zrozumiałam wtedy, że mam ogromny problem z odchudzaniem.
PRZEŁOM ❗️❗️
W internecie zobaczyłam informacje o leku Ozempic. Postanowiłam spróbować i go wykupiłam. To był przełom. Dzięki Ozempicowi w dwa miesiące schudłam 8 kg. Ale to nie tylko waga się zmieniła ten lek uratował mi psychikę. Pierwszy raz w życiu nie myślałam o jedzeniu, o słodyczach, o objadaniu się. Ozempic uratował moje życie bez niego nie mogłabym normalnie funkcjonować.
Całe życie miałam w głowie jedzenie. Objadałam się do momentu, aż musiałam wymiotować z przejedzenia. A nagle poczułam spokój. Mogłam skupić się na czymś innym. To było coś niesamowitego. Dzięki Ozempikowi schudłam, doszłam do 51 kg i zaczęłam siebie akceptować.
Wtedy odstawiłam lek, bo wydawało mi się, że już mam dobrą wagę. Niestety, bez niego znów zaczęłam jeść. Nie potrafiłam dalej trzymać 1000 kcal dziennie, bo przez 10 miesięcy bycia na diecie czułam, że to była wieczna głodówka. Postanowiłam spróbować jeść 1800 kcal i dalej być aktywna i robiłam 30k kroków, ćwiczyłam pilates i siłowo, nie wracałam do starych nawyków.
Ale po 11 dniach na 1800 kcal przytyłam 3 kg i z 51 doszłam do 54. Wpadłam w panikę. Moja psychika tego nie wytrzymała.
Dlatego zdecydowałam, że muszę wrócić do leczenia. Ale Ozempic już nie wystarcza. Potrzebuję teraz Monjuaro to lek, który kosztuje aż 1600 zł miesięcznie. Do tego Ozempic, którego muszę brać więcej niż normalnie – minimum 2 mg, bo 1 mg już na mnie nie działa. Cała terapia kosztuje mnie 2100 zł miesięcznie.
To ogromny wydatek, którego nie jestem w stanie sama ponieść. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Chcę schudnąć do 45 kg i wyglądać jak moje idolki, chcę w końcu być szczęśliwa i zdrowa psychicznie. Ozempic i Monjuaro dają mi spokój psychiczny dzięki nim nie myślę o jedzeniu, nie jem kompulsywnie, mogę normalnie żyć.
Potrzebuję Waszej pomocy. Każda złotówka ma znaczenie. Dzięki temu będę mogła kontynuować leczenie i wreszcie żyć tak, jak marzyłam od dziecka zdrowa, spokojna, szczupła i szczęśliwa.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!