
Nie poddawałam się w poszukiwaniach, więc nie chcę poddawać się teraz!
W końcu po 2 latach odwiedzania różnych lekarzy i robienia wielu badań, gdy już miałam sobie to wszystko odpuścić i uwierzyć, że problem leży w mojej głowie, otrzymałam właściwą diagnozę – zespół MALS (zespół ucisku pnia trzewnego lub zespół Dunbara).
Zespół ucisku pnia trzewnego to rzadka wada anatomiczna, w której więzadło przepony dosłownie zaciska się na głównej tętnicy brzusznej oraz splocie nerwowym. Przez to moje narządy wewnętrzne są coraz bardziej niedokrwione i nasila się ból w okolicy brzucha i klatki piersiowej oraz daje to całą masę innych objawów z układu pokarmowego, nerwowego, krążeniowo-oddechowego. Schorzenie to trudno zdiagnozować, ponieważ daje objawy podobne do wielu innych chorób, a lekarze wciąż mało o nim wiedzą. W efekcie zaleczane są objawy a ukryty ucisk dalej sieje spustoszenie w organizmie. Lekarze podejrzewają, że inne tętnice też mogą być uciśnięte i jestem w trakcie diagnozowania innych zespołów uciskowych.
Obecnie czekam na operację i z powodu objawów od dawna nie jestem w stanie pracować.
Ucisk utrudnia oddychanie, a czynności wymagające wysiłku powodują kołatania serca i większe bóle w klatce. Bywają lepsze i gorsze momenty, są dni w które jestem w stanie wyjść na spacer, a są i takie, w które głównie leżę. Do tego dochodzi ból brzucha i klatki piersiowej. Stale odczuwam bóle i zawroty głowy oraz mam bardzo mało siły. Mój układ pokarmowy nie pracuje prawidłowo, przez co pojawiają się trudności z trawieniem. Przez kłopoty z wchłanianiem nasilają się objawy tężyczki.
Mimo tego nadzieja mnie nie opuszcza, chociaż pojawia się lęk o to jak sobie poradzę.
Są duże szanse, że operacja poprawi mój stan natomiast będę wymagała leczenia skutków jakie po sobie zostawiła i trudno powiedzieć jak długo będę dochodzić do zdrowia.
Jestem psychologiem i do tej pory to ja zajmowałam się niesieniem pomocy innym, ale choroba odebrała mi tę możliwość i postawiła w sytuacji, w której muszę poprosić o wsparcie.
Tęsknie za pracą, jest ona sensem mojego życia i chcę wrócić do niej jak najszybciej, ale nie uda się to bez powrotu do sił.
Dlatego będę niezwykle wdzięczna jeśli zechcecie mnie wspomóc w tej walce!
Otrzymane wsparcie chciałabym przeznaczyć przede wszystkim na koszty związane
z leczeniem dolegliwości, które mogą utrudniać powodzenie operacji, specjalistyczne badania przed operacją i kontrolne badania po operacji, wizyty u specjalistów przed i po operacji, leczenie dolegliwości jakie ta choroba wywołała – szczególnie tych związanych z układem pokarmowym, fizjoterapia po operacji, leki i suplementy, zobowiązania i potrzeby życia codziennego.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Agata dasz radę, kto jak nie Ty!!!🫶
Alicja
Życzę dużo wytrwałości i pozdrawiam serdecznie!