
Witam wszystkich :)
Mia, to piesek rasy shih tzu, ma niecałe 3 latka i choruje na przewlekłą alergię skórną.
Pierwsze objawy zaczęły się około 8 miesiąca życia, kiedy zaczęła sobie gryźć i lizać łapki oraz drapać mordkę. Kiedy miała 11 miesięcy zostały wykonane testy alergiczne, które potwierdziły alergie na trawy i zioła, drzewa, grzyby i roztocza, a także alergię pokarmową. Została wprowadzona dieta eliminacyjna i leki alergiczne, przeciwświądowe.


Dodatkowo były wykonane badania określające dokładne alergeny. Po leczeniu
i zmianie karmy, stan się poprawił, jednak nigdy nie zanikł całkiem. Pod koniec roku 2022 stan się mocno pogorszył, Mia drapała się i gryzła za dnia i w nocy, robiąc sobie przy tym rany i piszcząc. Podaliśmy jej lek Apoquel, jednak stan się nie poprawiał.
Posiadam całą dokumentację od stycznia 2023 roku. Mia średnio 3 razy w miesiącu jest na wizytach u weterynarza, ponadto jeżdżę po leki dla niej, a także kupuje specjalistyczne szampony. Raz jest już lepiej, potem znów jest gorzej i tak na okrągło. Miała robione 2 razy badanie skóry, ponadto, na każdej wizycie dostaje leki oraz jest dokładnie badana i oglądana. Niestety doplątało się do tego wszystkiego zapalenie ucha.
Mia jest obecnie pod kontrolą Pani Dermatolog, przez co cena wizyt wzrosła. Kolejną kontrolę ma mieć 25 lipca. Pani Dermatolog rozważa jej odczulanie, co wiąże się ze wzrostem kosztów, ponieważ przed odczulaniem trzeba zrobić testy skórne.
Mia od 8 miesięcy jest cały czas na lekach, niekiedy trzeba było użyć sterydów, co też wpłynęło na jej organizm i objawiło się brakiem cieczki. Bardzo chce jej pomóc, możliwe, że odczulanie sprawiłoby, że mogłaby odstawić leki.
Bardzo ciężko tu wstawić zdjęcia, ponieważ muszę je rozdzielać, wstawię to co najważniejsze, czyli koszty leczenia, a także opis z kilku wizyt. Oczywiście całą dokumentację posiadam i mogę pokazać.







To jest kosztorys od kliniki.







A tu kilka z kilkudziesięciu wizyt...
Kolejna wizyta miała miejsce 15 lipca w sobotę, ponieważ Mia wbiła sobie coś w oczko i diagnoza, to wrzód rogówki... Dostałyśmy krople i 4 razy dziennie zakrapiamy trzema kroplami. Wizyta razem z kroplami wyniosła 340 zł...








Kocham tego małego szkraba i zrobię wszystko żeby ją wyleczyć, ale koszty jej leczenia w ostatnim czasie są dla mnie zbyt wysokie. Wiem, że Mia jest w dobrych rękach, wielokrotnie się o tym przekonałam mając jeszcze poprzedniego pieska. Jeśli chcielibyście dorzucić symboliczną złotówkę do leczenia Miji, to będę bardzo wdzięczna!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!