Wczorajsza interwencja , nie mam już sił opisywać tych sytuacji, zawsze ten sam schemat "ja o psa dbam". Tylko pytanie jak?Po najniższej linii oporu? I oczywiście szukanie winnych wszędzie dookoła, w weterynarzu, który przecież nie przewiduje że pies będzie za jakiś czas chory, w pierwszym właścicielu, który zostawił go przed laty, w Fundacji ,która przecież powinna płacić za leczenie psa, który niby ma właściciela! Gucio został zabrany do lecznicy gdzie stwierdzono nowotwór jądra, dodatkowo chore serduszko. Jest wyłysiały, co najprawdopodobniej jest spowodowane zaburzeniami od nowotworu. Po zbadaniu krwi, USG i RTG zdecydowano o usunięciu zmienionych nowotworowo jąder. Dzisiaj Gucio czuję się nienajgorzej. Bardzo prosimy o pomoc w zapewnieniu godnej starości pieskowi.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!