
Drodzy Przyjaciele, ludzie dobrego serca, bracia i siostry w Chrystusie !
Nazywam się Zenon Bukański. Leży mi na sercu nieść pomoc najsłabszym i w beznadzieji. Bardzo dotknęła mnie historia młodej kobiety Julie, której życie od wielu lat jest nieustanną walką o przetrwanie. Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc dla niej.
Jej dramat rozpoczął się w wieku 16 lat, gdy uległa bardzo ciężkiemu wypadkowi samochodowemu. Przez wiele dni walczyła o życie. Jej stan był tak ciężki, że nie dawano jej nadziei. Gdy po dwóch tygodniach odzyskała przytomność, już nigdy nie wróciła do normalności.
Dziewczyna, która wcześniej całym sercem angażowała się w życie Kościoła, miala plany i marzenia, uczyła się gry na gitarze, marzyła o studiach medycznych, zaczęła się codziennie mierzyć się z bólem, cierpieniem oraz utratą wszystkich swoich planów.
Z czasem pojawiła się ciężka depresja, zaburzenia odżywiania, stany lękowe i ataki paniki. Co doprowadziło ja też do anoreksji i bulimi (waży teraz 30 kg). Od lat leczy się psychiatrycznie, korzystała z terapii i wielokrotnie była hospitalizowana. Mimo leczenia nie przyniosło to jak dotąd żadnego skutku, być może z powodu braku właściwej diagnozy i terapi. I jak sama mówi, że nie pamięta dnia kiedy by się czuła dobrze.
Do tego doszła niewyobrażalna tragedia rodzinna. Jej młodsza siostra, z którą była blisko i czuła się za nią odpowiedzialna, odebrała sobie życie. Ta strata pozostawiła w Julicie ranę, która nigdy się nie zagoiła. A wrecz przeciwnie była ciągle rozdrapywana przez samooskarżanie siebie, za śmierć siostrzyczki.
Z tego też powodu, Julita również wielokrotnie znalazła się na granicy wytrzymałości. W najciemniejszych chwilach swojego życia podjęła cztery próby samobójcze. Ale dzięki łasce Bożej odratowano ją. Dzisiaj nadal walczy o życie, chciałaby podjąć leczenie i nie przestaje wierzyć, że Bóg jeszcze może odbudować to, co zostało zniszczone.
Równocześnie przyszło jej zmierzyć się z bardzo trudną sytuacją rodzinną i finansową. Została z nieswojej winy uwikłana w problemy rodziców, związane z majątkiem i długami swojego ojca, co doprowadziło do postępowań komorniczych i całkowitego załamania jej sytuacji życiowej. Rozwód rodziców, granie dziećmi i wzajemne oskarżanie sprawiły, że została praktycznie sama. Odrzucona przez ojca jak i matkę pozostała sama z problemami, chorobą, samotnością i bez żadnego wsparcia.
Obecnie Julita nie ma nawet środków na podstawowe potrzeby, leki i oplaty za wynajem pokoju a co dopiero na jakieś konkretne specjalistyczne leczenie. Bywały dni, kiedy nie miała nawet co jeść. A jak zjadla to sie obwiniala, że nie powinna jeść bo na to nie zasługuje. Od miesięcy bezskutecznie szukała pracy. Ma doświadczenie zawodowe w marketingu i reklamie i chce uczciwie pracować. – byle tylko móc samodzielnie utrzymać się i rozpocząć nowy etap życia. Ale co istotne to to, że mimo swojej trudnej sytuacji życiowej, dzięki łasce Bożej nie popadła w jakąś patologie, narkomanię czy alkocholizm.
Dlatego zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli, jeżeli możesz, pomóż Julicie. Każda, nawet najmniejsza wpłata może pomóc jej kupić jedzenie, leki, opłacić pokój, lekarza i pozwoli przetrwać najbliższe tygodnie, miesiące dopóki nie stanie na nogi.
Jeżeli ta historia poruszyła Twoje serce, okaż jej pomoc. Dla Ciebie niewielka kwota a dla niej może być ratunkiem i początkiem nowego życia !
Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy zdecydują się pomóc Julicie – materialnie, dobrym słowem lub modlitwą.
Niech Bóg błogosławi każdemu, kto wyciągnie do niej pomocną dłoń.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Jezus jest blisko
Jezus jest blisko!!!
Anonimowy Darczyńca
Ga 6:2: "Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnijcie Prawo Chrystusa."
Bóg jest dobry!
Przypowieści 19:17 „Kto jest litościwy dla ubogiego, pożycza Panu, a On mu odpłaci według jego dzieła.”❤️