
Marzenka nigdy nie poznała jasnej strony życia… pomóżmy jej zdążyć
Marzenka jest młodą kotką, ma tylko 6 miesięcy. Tak bardzo młodą, że jej życie dopiero powinno się zaczynać.
Zamiast ciepła, bezpieczeństwa i miłości spotkało ją jednak piekło. Była maltretowana, głodzona i więziona przez ludzi, którzy nie widzieli w niej żywej istoty – tylko problem. Urodziła się w domu ludzi, którzy koty mają za nic. Nie kastrują, nie karmią. Zamykali koty w ciemnej komórce bez jedzenia.
Marzenka jest przerażająco chuda, smutna, przestraszona, jakby czekała, co ja jeszcze może złego spotkać . Mimo to wciąż patrzy na nas z nadzieją.

Ktoś zauważył cierpienie kotów. Zabraliśmy z tego piekła Marzenkę.
Udało się ją wysterylizować. Podczas zabiegu okazało się, że ma przepuklinę. Niestety, mogło powstać w wyniku uderzenia.
To wszystko było za dużo dla małego, wyniszczonego organizmu.
Marzenka zachorowała na wirusowe zapalenie otrzewnej – chorobę, która bez leczenia zawsze kończy się śmiercią. Była na granicy życia. Gasła. Każdy dzień mógł być jej ostatnim. Na początku nie było wiadomo, co jej jest, spędziła 2 tygodnie w lecznicy. Gdy pojawił się płyn, padła diagnoza, której nikt nie chce usłyszeć.
Dostała lek. I wydarzył się cud – zareagowała. Marzenka żyje. Oddycha. Walczy. Ale to jeszcze nie koniec. Bez dalszego leczenia umrze. Nie jutro, nie od razu — ale nieuchronnie.
Taka zwykła bura kotka, niewidzialna i nieważna. Czy ktoś ją zauważy? Przejmie się jej losem? Da jej nadzieję?

Tylko kontynuacja terapii może uratować jej życie. Tylko ona zdecyduje, czy Marzenka dostanie szansę, by wreszcie zaznać dobra, czy odejdzie, nie poznawszy nigdy jasnej strony świata.
Koszt leczenia i leków: ok. 2500 zł. Czas terapii: prawie 3 miesiące
To cena za jej życie. Cena za to, by pierwszy raz mogła żyć bez strachu. By ktoś ją pogłaskał nie z litości, ale z miłości. By dowiedziała się, że świat potrafi być dobry. Jeśli leczenie zostanie przerwane – Marzenka umrze. Jeśli uda się zebrać potrzebną kwotę – ma szansę żyć.

Błagamy w jej imieniu. Pomóżmy jej zdążyć. Każda złotówka to krok dalej od śmierci. Nie pozwólmy, by odeszła, zanim pozna życie z tej dobrej strony.
Tę zbiórkę założyłam na prośbę kobiety, która poświęciła swoje życie na ratowanie kotów. Marzenka jest teraz pod jej opieką. Agnieszka ma pod opieką około 50 kotów. Bardzo nam zależy na uratowaniu Marzenki i takich kotów jak ona. Ale nie damy rady same, bez waszej pomocy. To po prostu niewykonalne.
Błagamy, bądźcie z nami, pomóżcie uratować Marzenkę. Ta zwykła bura kotka patrzy na nas smutnymi, pełnymi bólu oczami. Czuje taki sam ból i rozpacz jak my. Przecież ma takie samo prawo do życia i szczęścia jak my wszyscy!

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Dużo Zdrowia Marzenko 🐱 🐾 ❤️
Anonimowy Darczyńca
Dużo Zdrowia dla Marzenki 🐱 🐾 ❤️
Anonimowy Darczyńca
Dla Kochanej Marzenki ❤️ Dużo Zdrowia i Szczęśliwiego i Odpowiedzialnego Domku 🐱 🐾 🏠 🐈