Jan Jaros
Witam was ludzie mam na imię Jarek bardzo potrzebuję waszej pomocy niewyobrażalnie bardzo jestem człowiekiem bardzo schorowanym cukrzyca drugiego stopnia z powikłaniami już mnie prawie z żarła cukier dochodzi mi do 600 a z 300 od lat nie spada głoduję Nie wrażenie albo raz na dwa dni zupki chińskie paprykarze paszteciki bo nie stać mnie na nic innego bo dostaję z zus-u 803 zł na miesiąc na przeżycie i na leki najzdrowszy by za to nie przeżył nazbierało mi się 2500 bez paru groszy za prąd od marca nigdy mnie nie będzie stać żeby go spłacić już miesiąc czasu będzie w ten poniedziałek jak siedzę po ciemku bo mi odłączyli prąd i do tego zdycham z głodu w całkowitej samotności po ciemku jak ten szczur a nawet gorzej bo szczur jest przyzwyczajony do ciemna człowiek nie nie mam nikogo do kogo mógłbym się zwrócić a ludzie z urzędu zamienili mi życie w koszmar MOP i ZUS Ukradli mi rentę po tacie którą brałem ponad 10 lat z dodatkami z zus-u a ono prze bardzo długo by pisać Oj bardzo jeszcze z 2008 roku nie oddali mi dwóch zasiłków stałych co miałem komisyjnie przyznane po 444 zł byłem u zastępcy prezydenta w tej sprawie to kierowniczka MOPR mi się dwie co siedzą coś miała prosto w oczy oprócz tego mam jeszcze dużo innych chorób krwiaka w głowie padaczkę nadciśnienie porażone nerwy ledwo co na nogi chodzę Wzrok mi się popsuł Jedyne co czuję to ból i wycięte pół lewego płuca i kawałek żebra bo w 95 roku jak wracałem do domu zostałem napadnięty przed własną klatką schodową i dostałem trzy razy nożem Ledwo co przeżyłem miałem dwie operacje lekarz powiedział że zabrakło mi 3 minuty i byłoby po mnie zalało mi całe wymiętności krwią i zostałem całkiem sam na tym świecie nie mam nikogo dosłownie nikogo Zlitujcie się ludzie i pomóżcie mi Zobaczcie mi fakturę za prąd kupcie mi trochę normalnego jedzenia że mi się wreszcie najadł i wykopcie mi leki mógł wam to wszystko wynagrodzi dobro wraca Ja jestem dobrym człowiekiem o wielkim miękkim dobrym chorym sercu zawsze stawiałam drugiego człowieka ponad siebie zawsze pomagałem ludziom jak tylko mogłem teraz jak ja potrzebuję pomocy Nikt mi nie chce pomóc jakby każdy wpłacił po tej przysłowiowej złotówce to już dawno by się nazbierało albo jakbym się znalazł jeden dobry człowiek Przecież nikt ze sobą nie zabierze tych przyklętych papierków żadnych pieniędzmi do grobu A może bardzo pomóc drugiemu człowiekowi oczywiście bez urazy mówię tak ogólnie Każdy kiedyś w życiu potrzebuje pomocy nawet ten najbogatszy nie pamiętam kiedy jadłem ostatni raz normalnie obiad gorącą zupę i gorące drugie danie lekarz mi kazał trzymać dietę i jest pięć razy dziennie diety to ja tylko Widziałem w telewizji jak miałem prąd miesiąc temu był śmieszny on siedzę po ciemku aż się takie plamki robi w oczach człowiekowi no Nikt by nie wytrzymał ludzi jakbyście Poczuli to co ja to byście zwątpili we wszystko zamieniono mi życie w koszmar do tego po gwałcono moje prawa człowieka rażąco bardzo rażąco niewyobrażalnie rażąco byłem w darmowych poradach prawnych pani mecenas z uśmiechem na twarzy i powiedziała mi że ZUS każdego uzdrowi sprawiedliwość jest tylko w encyklopedii na literę s jeszcze raz was ludzie błagam z całego mego serca chorego i na kolanach na kolanach na kasie przed Bogiem jak Lenka też przed wami z wokalną prośbą o pomoc przy życiu o zapłacenie faktury 2500 bez paru groszy kupienie trochę normalnego jedzenia i wykupienie leków Podaję swój numer telefonu jak ktoś będzie chciał porozmawiać to niech zadzwoni Bardzo proszę wręcz błagam 666 536 269 pozdrawiam wszystkich i życzę mnóstwo zdrowia bo tylko to się w życiu liczy Jarek z Lublina




