



Witam , trudno jest prosić o pomoc gdy całe życie człowiek starał się być samowystarczalny Życie napisało jednak scenariusz wobec, którego jesteśmy bezsilni.
Początek stycznia 2026 roku przeniósł nam stratę,której nie byliśmy w stanie przewidzieć . Pożar budynku gospodarczego w kilka chwil strawił wszystko ,co moi bliscy budowali latami. Dziś budynek jest w trakcie rozbiórki -grozi zawaleniem i przypomina o tym co straciliśmy . A marzenia nastolatka spalone w jeden poranek . Mój syn ma 17 lat i wielką pasję do motoryzacji . Każdą zarobioną przez siebie złotówkę odkładał na swój wymarzony motor Honda CR-250. To nie była tylko zabawka , to był początek jego przyszłości . Mój syn jest na ostatnim roku szkoły branżowej o kierunku motoryzacyjnym, po szkole planuje otworzyć warsztat naprawy motocykli. Widok spalonego motoru, na który tak ciężko pracował złamał mu serce. Ja jako matka nie mogę patrzeć na jego załamanie wiedząc, że ogień nie tylko zabrał mu sprzęt ,ale również zapał do życia. Narzędzia pracy czyli nasze "być albo nie być". Mój mąż zajmuje się remontami i wykończeniami wnętrz. W budynku gospodarczym przechowywał prawie cały swój sprzęt. Maszyny i narzędzia ,które pozwalały mu utrzymywać rodzinę ,spłonęły doszczętnie. Własnymi siłami z oszczędności udało nam się odkupić zaledwie około 10 % z tego co posiadał . To kropla w morzu potrzeb, która nie pozwala na pełny powrót do pracy.
Mąz i syn są załamani ,staram się jak mogę aby podnieść ich na duchu ,ale nie wiem czy moje wsparcie wystarcza . Wiem że ostatnie noce są dla męża bezsenne . Widze że mocno odbija się na nim to zdarzenie . Mimo wszystko stara się jak tylko może aby powierzona mu praca była w 100% taką jak oczekują od niego klienci, choć bez sprzętu bywa to trudne .
Co jeszcze straciliśmy mąż i syn to także pasjonaci wędkarstwa to był ich wspólny sposób na spędzenie czasu , cały sprzęt wędkarski również obrócił się w popiół .
Dlaczego prosimy o pomoc?
Oszczędności które mieliśmy zostały wykorzystane na najpilniejsze wydatki . Nie starczyło na profesjonalny sprzęt dla męża i na odkupienie motoru dla syna.
Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Mimo że wszystko obrzuciło się w pył , a mury to w tej chwili tylko gruzy A z waszą pomocą mamy szansę choc w części odzyskać to co zostało strawione przez pożar. Mimo że koszty zarówno odbudowy budynku jak i odkupienia całego spalonego sprzętu są dużo wyższe niż deklarowana kwota na zbiórce to jednak dla nas jest to kwota która pozwoli na zakup najpotrzebniejszych sprzętów i odkupienie synowi motora.
Proszę was o wsparcie by mój maż mógł dalej pracować, a mój syn nie stracił wiary i zamiłowania do motoryzacji . I w to aby mieć marzenia i na nie pracować.
Każda wpłata ,nawet najmniejsza to dla nas ogromny krok w stronę normalności. Wiem że wielu jest ciężko i nie każdy może pomoc ,ale nawet udostępnienie może pozwolić nam choc odrobinę przybliżyć się do celu .
Dziękuję za każde wsparcie i udostępnienie tej zbiórki
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!