





BŁAGAMY O POMOC DLA KOCIEJ RODZINY...
Matka i 5 maluchów w potrzebie:
Ta historia zaczęła się na działkach. Wśród chwastów, starych altan i opuszczonych zakamarków żyła bezdomna kotka ze swoimi pięcioma maleńkimi kociętami. Nikt nie zadbał o jej sterylizacje . Bezdomna kicia urodziła i wykarmiła aż 5 kociąt.
Kiedy kociaki zostały znalezione ich stan był dramatyczny, miały ciężką infekcję oczu. Każdy dzień zwłoki mógł oznaczać dla nich utratę wzroku. Były słabe, chore i przerażone. Ich mama, wyczerpana walką o przetrwanie, robiła wszystko, co mogła, ale sama potrzebowała pomocy.
Nie mogliśmy przejść obojętnie.
Dziś cała szóstka jest już bezpieczna i trafiła do lecznicy w Warszawie. Walczymy o ich zdrowie, o ich wzrok i o szansę na normalne życie. Ale prawda jest brutalna – nie mamy dla nich praktycznie nic.
Nie mamy przygotowanego miejsca. Nie mamy zapasu karmy. Nie mamy żwirku. Nie mamy środków na leczenie, badania i kolejne wizyty weterynaryjne.
Mamy tylko nadzieję, że znajdą się ludzie o wielkich sercach.
Przed nami koszty leków, kontroli weterynaryjnych, specjalistycznej karmy dla mamy i rosnących maluchów, żwirku oraz wszystkiego, co jest potrzebne, by ta kocia rodzina mogła wrócić do zdrowia.
Każda złotówka ma znaczenie. Każde udostępnienie daje im większą szansę. Każda pomoc mówi tym kotom, że ich życie jest ważne.
Prosimy, pomóżcie nam uratować tę kocią rodzinę. One już wystarczająco długo walczyły samotnie.
Dziękujemy za każdą wpłatę i każde dobre słowo. ❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
DiAD
za bazarkowe fanty i na puszeczki