Nieszczęścia podobno chodzą parami, więc nam przytrafiło się jedno po drugim 😿
W lutym tego roku po dzielnej i długiej walce z nowotworem odeszła nasza ukochana kotka Lily, niestety choroba wygrała.
Nie mogąc znieść pustki po niej adoptowaliśmy ze schroniska nowego kotka, rocznego samca, daliśmy jemu na imię Kiwi. Mały, na wypisie ze schroniska miał ważyć 2.2kg, na początku chętnie wszystko jadł i szybko poczuł się bezpiecznie i dobrze z nami. Po zaledwie paru dniach zaczął spać z nami w jednym pokoju i przychodził z prośbą o głaskanie. ❤️
Niestety po paru tygodniach zaczął mniej jeść, mniej się bawić i zaczął się kaszel i katar. Weterynarz podał antybiotyk, który pomógł z kaszlem i kichaniem, ale apetyt dalej zanikał, a wraz z nim chęć do zabawy. Zauważyliśmy blade dziąsła i podwyższoną temperaturę.
W czwartek 16.04 poszliśmy na badania krwi (koszt 380 zł), wyniki na zdjęciach - bilirubina, anemia i wartości białek złe.😿 Czekamy jeszcze na wyniki elektroforezy (gdy tylko je otrzymamy zostaną opublikowane), które pomogą bliżej zdiagnozować, natomiast podejrzewamy z weterynarzem FIP - zakaźne zapalenie otrzewnej kotów. To choroba, którą trudno się diagnozuje, zwłaszcza gdy objawy są niespecyficzne (jak u naszego Kiwi), a nieleczona jest zawsze śmiertelna.
Lek na FIP istnieje, natomiast leczenie jest długie i BARDZO kosztowne, cała terapia może kosztować ok. 4 tys. złotych lub więcej gdy kotek zacznie przybierać na wadze.
Wykonany 18.04. USG (120 zł) wykazał płyn w brzuszku kota oraz powiększenie węzłów chłonnych. Zaczęliśmy też podawać leki na apetyt, zbijające gorączkę oraz wspomagające wątrobę (150 zł). Niewykluczone jeszcze inne badania, których na chwilę obecną nie możemy przewidzieć jak i inne leki wspomagające (np. sterydy) oraz np. kroplówki pomagające w nawodnieniu.
Bardzo prosimy o pomoc, niestety z wielu powodów (m.in. utrata pracy) koszty już nawet wstępnych badań zaczynają nas przytłaczać, nie mówiąc nawet o perspektywicznym leczeniu kotka. Zebrane pieniądze przeznaczymy na leki, wszelkie potrzebne badanie diagnostyczne oraz kontrolne jak i zapewne na karmę rekonwalescenycyjną, która przyda się w trakcie choroby.
Kiwi mimo coraz gorszego samopoczucia jest słodkim, kochanym kotkiem, który uwielbia szeleszczące zabawki, przysmaki churu i chodzi za nami jak cień. Kiwi chce żyć, więc każda nawet mała wpłata ma znacznie ❤️
EDIT 20.04.2026 - mamy wyniki elektroforezy, wszystko wskazuje na FIP, rozpoczęliśmy już leczenie, więc prosimy bardzo o pomoc ❤️💖






Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.