
Cześć! Nazywam się Wiktoria, mam 22 lata i na co dzień toczę walkę o to, by móc w pełni żyć w zgodzie ze sobą.
Moja droga do tego punktu była długa i wyboista. Przez lata próbowałam zagłuszyć to, kim naprawdę jestem – siłownia, MMA, tłumienie emocji. Dopiero po latach zrozumiałam, że przed samą sobą nie ucieknę. Kiedy podjęłam decyzję o rozpoczęciu tranzycji, w moim życiu zmieniło się bardzo wiele. Dziś mija już 2,5 roku, odkąd jestem na hormonalnej zastępczej terapii (HRT). Pokonałam nawet swój paniczny lęk przed krwią i igłami – dziś sama robię sobie zastrzeżenia z neofolinu.
Na co dzień jestem niezwykle samodzielna. Studiuję równocześnie na dwóch kierunkach (dziennie na Politechnice i zaocznie na WSB Merito) oraz pracuję na taksówce, żeby utrzymać się całkowicie sama. Wokół siebie mam życzliwych znajomych, choć relacje z rodziną bywają trudne, a oficjalną zmianę danych w dokumentach na razie odkładam ze względu na pracę i bezpieczeństwo.

Głos, który odbiera mi odwagę
Choć wizualnie moja tranzycja przyniosła ogromne efekty i czuję się ze sobą o wiele lepiej, na drodze do pełni szczęścia stoi jedna, gigantyczna bariera – mój głos.
Mój zewnętrzny passing działa świetnie do momentu, w którym muszę się odezwać. Wtedy czuję paraliżujący strach. Wchodzę do sklepu, wyglądam jak kobieta, czuję się pewnie, ale gdy odzywam się przy kasie, od razu słyszę „dzień dobry panu”. To uczucie, które dosłownie ściska w żołądku. Unikam rozmów telefonicznych, załatwiania spraw urzędowych, a w miejscach publicznych najchętniej zamilkłabym na zawsze. Próbowałam walczyć ćwiczyłam intonację, rytmikę, śpiew i wysokość głosu (pitch). Niestety, próby dłuższego mówienia kończą się potężnym bólem gardła już po 3 minutach, a naturalna anatomia nie pozwala mi osiągnąć pożądanego efektu.

Na co zbieram?
Moim marzeniem jest przejście operacji feminizacji głosu (VFS) w Polsce, która pozwoli mi w końcu mówić normalnie – delikatnie, spokojnie i w zgodzie z tym, kim jestem.
Kalkuluję koszty bardzo rozsądnie:
Zbiórka jest w 100% transparentna. Co tydzień będę wrzucać tutaj aktualizacje ze wszystkimi postępami oraz dowodami i fakturami wydatków, abyście mogli śledzić, jak krok po kroku zbliżam się do celu.
Kim jestem poza tym?
Poza studiami i pracą jestem osobą, która ma mnóstwo pasji. Wolny czas najchętniej spędzam przed komputerem – interesuję się nowymi technologiami i marzę o tym, by w przyszłości pracować w branży IT. Uwielbiam też chłonąć świat na własnych zasadach: moje ulubione zajęcie to długie, ciche spacery po mieście, podczas których obserwuję budynki, drzewa i oddycham świeżym powietrzem. Pasjonuję się fotografią, a muzyka towarzyszy mi bez przerwy. Gram na gitarze akustycznej i elektrycznej, a w moich słuchawkach leci właściwie wszystko po trochu – od mocniejszych brzmień grunge'u i rocka po pop.
Jak chcę Wam podziękować?
Każda, nawet najmniejsza wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki to dla mnie ratunek. Chcę, aby to wsparcie miało też coś ode mnie. Dla osób, które zechcą mnie wesprzeć, przygotowałam małe podziękowania w postaci spersonalizowanych, klimatycznych fotografii mojego autorstwa lub unikalnych utworów zagranych przeze mnie na gitarze.
Dziękuję Wam z całego serca za każdą złotówkę, dobre słowo i za to, że pomagacie mi odzyskać mój własny głos.
Wiktoria



Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!