
Remont mieszkania po akcji strażackiej
Mam na imię Martyna, mam tylko 17 lat, ta zbiorka jest dla mnie, jak i dla babci, i rodziców.

31 grudnia wybuchł niefortunny pożar mieszkania, praktycznie piętro nad nami. Skutkowało to spaleniem połowy dachu oraz załamaniem stropu. Ugaszenie pożaru wiązało się, niestety, z zalaniem naszego mieszkania .Mieszkam razem z babcią, mamą, partnerem mamy oraz psem.
Mieszkanie było świeżo po remoncie, niecały rok.
Najbardziej ucierpiał salon oraz pokój babci.

Potrzebujemy środków na renowacje ścian, niektórych mebli(zniszczone przez wodę) oraz kupno ubrań(które przesiąkły zapachem czadu). Nie jesteśmy w stanie ich sami pokryć.
Mieszkanie jest wilgotne, boimy się o grzyby i pleśń.
Brak dachu zmusza nas do wyprowadzki do jedno-pokojowego mieszkania, przyznanego przez urząd miasta. Jako 4-osobowa rodzina(nie wliczając psa), nie jesteśmy w stanie się w nim zmieścić.
Prawdopodobnie będę zmuszona mieszkać u moich drugich dziadków, oddalona od mamy. Jest to dla mnie bardzo trudne.
Remont mieszkania utrudnia nam także moja choroba, cukrzyca typu 1 oraz wydatki z nią związane.
Będziemy bardzo wdzięczni za każdą pomoc.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
A.J.V.
Życzymy zdrowia i siły o resztę z pomocą dobrych ludzi będzie prościej .
Renata
Życzymy szybkiej odbudowy.