
Nasza córka Hania zachorowała rok temu na nowotwór złośliwy kości, Mięsaka Ewinga. Diagnoza spadła na nas pod koniec lutego 2025, dwa miesiące przed 18 urodzinami naszej Hani. W ciągu 10 miesięcy Hania przeszła bardzo wiele: radykalną chemioterapię, radioterapię, operację resekcji kości udowej i wstawienie endoprotezy. Niestety tuż po operacji nowotwór dał rozległe przerzuty, zmieniliśmy szpital, Hanię zakwalifikowano do badań klinicznych, zmieniono schemat leczenia. Jednak nic to nie dało. W połowie grudnia przerwano badania, 10 stycznia 2026 Hania odeszła w szpitalu.. Nie możemy pogodzić się z tą niewyobrażalną stratą i nie zamierzamy się poddawać. Hani wolą było umrzeć głośnio, nie być cichym i zapomnianym kolejnym statystycznym przypadkiem. Nie mogła się pogodzić z tym, że o dzieciach, które umierały, szpital milczy, że tak łatwo się o nich zapomina. Prowadziliśmy również zbiórkę na leczenie Hani, na bardzo kosztowną immunoterapię, której podania Hania nie doczekała. Środki postanowiliśmy przekazać innym dzieciom ze Skierniewic: przyjaciółce Hani: Natalii, która trzy lata temu uległa wypadkowi komunikacyjnemu, chłopcom Adasiowi i Kubusiowi chorującym na DMD oraz Mieszkowi, który również walczy o powrót do sprawności. Droga Hani się nie kończy, jestem w takcie rejestracji Fundacji im. Hanny Barczak, która będzie nieść pomoc najsłabszym i niewidocznym w systemie, zgodnie z wolą i testamentem pozostawionym przez Hanię. Budujemy miejsce spotkań, wokół którego powstanie ogród, gdzie zamieszkają motyle: symbol Hani, naszej Fundacji, odrodzenia i nadziei. Razem ze mną fundację będą tworzyć osoby, które poznałam w trakcie choroby Hani, które były dla nas nieocenionym wsparciem. Również nasze Miasto Skierniewice ma w tym wszystkim duży udział: ufundowano nagrodę im. Hanny Barczak "Skrzydła Nadziei", które co roku będą wręczane dla najlepszego, młodego wolontariusza podczas urodzin miasta. W tym roku nagroda trafiła do rąk młodziutkiej harcerki Kariny Salamon. Sztafeta, którą rozpoczęła Hania się nie kończy. Nasza historia zaczyna nowy rozdział.
Wiele osób chce zaangażować się w nasz projekt, wesprzeć nas finansowo i aktywnie uczestniczyć w pracach. Domek jest już zamówiony, powstanie z naszych środków, jednak teren jest dość spory do zagospodarowania i ogrodzenia, więc chętnie przyjmiemy środki na zakup nasion na wysiew kwietnej łąki, roślin miododajnych oraz lip. Powstanie aleja lipowa, każde z drzew będzie mieć tabliczkę upamiętniającą jedno z dzieci, które Hania poznała podczas leczenia i które tak jak ona odeszło przedwcześnie. Planuję również budowę altanki z ogniskiem, motylarni, szklarni, małych zagród dla zwierzątek, placu zabaw dla dzieci, zobaczymy ile uda się nam w tym roku zrobić. Chcemy, żeby powstało magiczne miejsce spotkań, gdzie będzie można przyjść, zasadzić swoją roślinkę, odwiedzić nasze Motyle. Jeśli czujesz, że chcesz mieć swój wkład w powstawanie tego miejsca, będę wdzięczna za każdą złotówkę. Mama Hani
Sylwia Barczak
Naszą historię możesz poznać tu:
Wierni Fani Hani | Facebook
www.pasiekawola.com
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Arleta DROZDOWSKA
Dla Haneczki
Ewa R
Wspaniała inicjatywa. Trzymam kciuki za jej powodzenie 🙂🌷🪻🌻
Hania 🦋
Bądź przy nas Motylku🦋🦋🦋
Ola, Remi i Xayah
Przesyłamy uściski i mamy nadzieję, że kiedyś uda nam się Was odwiedzić ❤️