Witam wszystkich. Nigdy nie miałem takiej sytuacji wiec nawet nie wiem co mam napisać. Poprostu sprawa wygląda tak. Pojechałem na pogrzeb kolegi a po powrocie okazało sie ze miejsce mojej codziennej pracy już nie istnieje. Pożar opanował poddasze budynku i straż w momencie gaszenia zalała wszystko wodą. Kamienica nadaje sie jedynie do rozbiórki i jest całkowity zakaz wstępu grozacy zawaleniem się konstrukcji. Dziękuję za wszelką pomoc.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Magiczny Serwis
Będzie dobrze kolega
Dawid Bimkiewicz
Solidarnie!
Pawel Górka
Trzymaj się prywaciarzu !
Dario.1.
Nie oglądaj się za siebie…
Strefa Gsm
Szybkiego powrotu do pracy :)