
Przez lata doświadczałam przemocy psychicznej i seksualnej ze strony profesora Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś walczę o sprawiedliwość i bezpieczeństwo – swoje oraz innych ofiar. Potrzebuję wsparcia, by móc opłacić pracę prawników i skutecznie dochodzić swoich praw. Bo żaden tytuł naukowy nie daje prawa do krzywdzenia drugiego człowieka.
Moja historia została opisana przez red. Annę J. Dudek w reportażu: „Profesor do studentki: Chcesz, żebym cię wyprowadził w obroży jak suczkę?”
Poznaliśmy się, gdy byłam w głębokim kryzysie psychicznym. Miałam 18 lat, on 57. Niedługo potem trafiłam na oddział psychiatryczny. Odwiedził mnie tam i obiecał, że się mną zaopiekuje. Zamiast tego z premedytacją wykorzystał moją ogromną bezbronność. Wciągnął mnie w toksyczną relację opartą na manipulacji, izolacji i zmuszaniu do drastycznych sytuacji seksualnych, które budziły mój ogromny lęk i obrzydzenie. Szantażował mnie emocjonalnie.
Zrozumiałam, że muszę uciec, gdy zorientowałam się, że nie jestem jedyna. Że szuka kolejnych ofiar. Udało mi się wyrwać z tego koszmaru dzięki terapii, ale mój oprawca wciąż pracował na uczelni. Wciąż miał dostęp do młodych, ufnych osób.
Zgłosiłam sprawę. Obecnie wobec sprawcy toczy się postępowanie dot. odpowiedzialności dyscyplinarnej na UW, a sprawę bada również prokuratura. Niestety, system często rzuca ofiarom kłody pod nogi, a ja mierzę się z człowiekiem wpływowym i majętnym.
Dlaczego potrzebuję Waszej pomocy? Nie walczę już tylko o siebie. Walczę, by ten człowiek nigdy więcej nie wykorzystał młodych kobiet i nastolatek. Tacy ludzie nie mogą chować się za murami uniwersytetów i statusem wykładowcy. Tylko solidarnie możemy przerwać to błędne koło milczenia i bezkarności.
Aby mieć szanse w sądzie, potrzebuję profesjonalnej reprezentacji.
Postępowanie karne – jest dopiero na etapie przygotowawczym. Wciąż nie jest pewne ile będzie trwało i ile wymagało działań od zespołu prawnego. Od tych czynników będzie zależała wysokość potrzebnych środków pieniężnych. To prokuratura ostatecznie zadecyduje o wszystkich koniecznych czynnościach do podjęcia. Kwota ta zabezpieczy również przyszłe, wyczerpujące postępowania przed sądami powszechnymi.
Odpowiedzialność dyscyplinarna – postępowanie na Uniwersytecie Warszawskim trwa. Podobnie jak w przypadku postępowania karnego, nie jest jasnym, ile będzie wymagało pracy ze strony zespołu prawnego. Jeśli po zakończeniu sprawy na koncie zbiórki zostaną jakiekolwiek środki, w całości przekażę je fundacji Feminoteka, by wesprzeć inne kobiety doświadczające przemocy.
Zróbmy to razem. Każda wpłata i udostępnienie to krok w stronę sprawiedliwości. Nie pozwólmy, by zostało to zamienione pod dywan.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Magda
Trzymaj się, dziewczyno!!!
Adrian
Bardzo Ci współczuję doświadczenia tak okropnej przemocy emocjonalnej oraz seksualnej. Wymaga to ogromnej odwagi od Ciebie, aby zgłosić to do wielkiej instytucji jaką jest Uniwersytet Warszawski oraz na prokuraturę, a także aby upublicznić tą historię. Życzę Ci ogromu siły oraz wsparcia na cały proces, aby ten „profesorek” poniósł karę za swoje czyny i już nigdy nikogo nie skrzywdził. A Tobie życzę same dobrych ludzi na Twojej drodze oraz czułego, nieprzemocowego, wspierającego związku z wartościowym kochającym mężczyzną.
Ewa
życzę wytrwałości w walce o sprawiedliwość
Gabriela Głowacka
Dużo zdrowia, trzymaj się 🩷
Michał
Powodzenia