
Gdańszczanie ją znają.
Nie z internetu. Nie z telewizji.
Z codzienności.
Przez ponad 30 lat stała za ladą małego sklepu przy Długich Ogrodach — miejsca, które wszyscy nazywali po prostu „u Kurde Blaszki”.
Była tam zawsze: z uśmiechem, dobrą radą i zwykłą ludzką życzliwością.
Dla wielu osób ten sklep był czymś więcej niż punktem na mapie. Był miejscem rozmów, wsparcia i normalności.
Dziś historia tej niezwykłej kobiety ma bardzo trudny rozdział. Po latach pracy sklep został zamknięty, a ona sama została bez wynagrodzenia i bez zabezpieczenia finansowego. Osoba, która przez dziesięciolecia pracowała i pomagała innym, nagle została sama z problemami, których nie da się rozwiązać bez wsparcia ludzi dobrej woli.
Teraz to my możemy pomóc jej stanąć na nogi. Zbieramy środki na:
To nie jest zbiórka dla anonimowej osoby. To pomoc dla kogoś, kto przez lata był częścią życia lokalnej społeczności.
Jeśli pamiętasz sklep „u Kurde Blaszki”, jeśli choć raz wyszedłeś stamtąd z uśmiechem — dziś możesz ten uśmiech oddać.
❤️ Każda wpłata ma znaczenie.
❤️ Każde udostępnienie może dotrzeć do osoby, która pomoże.
Dobro naprawdę wraca 💙
Zbiórka założona na wyraźną prośbę Pani Karoliny.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Karol - AJA
Wesołego zajączka 😀
Anonimowy Darczyńca
Duzo zdrowia!
Anonimowy Darczyńca
Wielki przytulas od Megusi! ❤️ Jeszcze będzie pięknie.
Nikola
Uwielbiamy panią, jest pani częścią naszego miasta!
Anonimowy Darczyńca
Chciałem kiedyś wrócić do Pani z czekoladkami w podziękowaniu za pomoc w obrobieniu kabla antenowego i podzielenie się przy tym dobrą energią, nie udało mi się to niestety, więc cieszę się, że dostałem na to właśnie drugą szansę!