Małgorzata Głowacka
Życie wypełnione siedzeniem w różnych zakątkach. Smutek. A nie zawsze tak było. Każda wycieczka, spacer były dokumentowane na zdjęciach, powstawały ciekawe filmy, robaczki, owady, roślinki dostawały makro portrety. Nie ma już tej radości z życia i chyba nie będzie. Mimo moich starań, wysiłków męża i dotychczasowej ofiarności ludzi o dobrych sercach nie dajemy rady. Finansowo i psychicznie. Wszystkie zabiegi rehabilitacyjne są koszmarnie kosztowne. Nie ma normalnego życia, takiego ze znajomymi, lody, pizza itp. Wszystkie pieniążki zabiera rehabilitacja, leki, lekarze i wszystko to za co trzeba płacić by istnieć. Zostało nam pół roku walki i tyle samo nadziei, że się uda mężowi zregenerować po udarze. Są postępy i to duże. Dzięki Wam drodzy darczyńcy bo sami nie dalibyśmy rady. Ale w dalszym ciągu potrzebujemy Waszej pomocy, o którą proszę całym sercem żony, kobiety, która nie chce się załamać.




Niestety cały czas jest jeszcze niedowład dłoni, który ma szansę ustąpić podczas dalszej rehabilitacji. Niestety wszystkie wysiłki o powrót męża do sprawności pochłonęły całe nasze oszczędności. Ponieważ widzę ogromny postęp i wierzę w powodzenie ośmieliłam się prosić tutaj o wsparcie. Oboje jesteśmy na emeryturze. Żyjemy bardzo skromnie aby tylko nie przerywać rehabilitacji. Mąż całe zawodowe życie pomagał innym jako strażak i ratownik medyczny. Teraz sam potrzebuje pomocy. Nie jest to walka o ratowanie życia. Jestem świadoma, że są tutaj ludzie potrzebujący Waszej pomocy by móc dalej żyć. Moje wołanie o pomoc ma jedynie na celu przywrócenie mężowi sensu dalszego życia. Jego pasją na emeryturze było robienie zdjęć makro, budowanie dronów, filmowanie otoczenia z „lotu ptaka”, kontakt z przyrodą i to wszystko zostało mu odebrane. Jego życie to rehabilitacja, słuchanie audibooków (udar odebrał częściowo wzrok) i „oglądanie” filmów. Powoli zaczyna wpadać w depresję, traci wolę życia. Chciałabym mu pomóc ale bez pomocy ludzi o dobrych, wrażliwych sercach nie dam rady. Bardzo dziękuję każdemu, kto pochyli się nad naszym losem. 

Agata
wszystkiego co najlepsze!
Małgorzata Głowacka - Organizator zbiórki
Bardzo dziękuję w imieniu swoim i męża. Również życzę wszystkiego dobrego. Samych życzliwych ludzi u boku i dużo zdrówka.