


Rozsądek mówił: nie bierz już kolejnego psa.
A potem zobaczyłam jego.
Starego dziadka. Skrajnie zagłodzonego. Tak słabego, że z trudem się podnosił.
Nie potrafiłam odwrócić się i odejść.
Chata znowu powiedziała: „wezmę”.
To nie była rozsądna decyzja.
To była decyzja serca.
Wyciągnięcie go z takiego stanu będzie długą, ciężką i żmudną drogą. Leczenie będzie kosztowało ogromne pieniądze, których dziś po prostu nie mamy.
Patrzę w jego oczy i widzę psa, który prosi o pomoc.
Pomóżcie mi zmienić jego gówniane życie.
Pomóżcie mi sprawić, żeby nie było za późno.
Jeśli wierzycie w Chatę i w to, że żaden pies nie powinien umierać samotnie, dziś bardzo Was potrzebuję.
Najpierw ratuję. Potem martwię się, jak za to zapłacić.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
ASIA
Dasz radę piesku, walcz jesteś piękny i silny
Kamila
Pani Iwonko dziękuję to za mało 🫶
Beata
Pieski same sobie nie pomogą
gosia jasica
Dziekuje za to wspaniałe miejsce dla tych wszystkich kochanych zwierzaków😊pozdrawiam serdecznie Gosia
Danuta Tomczyk
Bardzo dziękuję za pomoc dla Tymusia . Wyrazy szacunku Danuta