

Wydawało mi się, że widziałam i przeżyłam całkiem sporo w swoim życiu i niewiele jest w stanie mnie zaskoczyć.
Ta Kotka nie znalazła się przypadkiem na polach ;( tylko co trzeba sobą reprezentować żeby chore zwierzę narazić na śmierć?
W zeszłym tygodniu zupełnie przypadkiem przejeżdżałam inna trasą do domu- wieczorem zobaczyłam świecące się w ciemnościach oczy. Zatrzymałam się, ale Kota zwiała- kilka dni stawiałam klatkę łapkę, by jej pomóc aż w końcu złapała się. Zamarłam, gdy ja pózniej dotknęłam- na grzbiecie miała skorupę z futra a samo futro bardzo zdredowane.
Pojechałam do Weta a tam rzeczywistość okazała się bardzo brutalna- Kocia miała w pysiu zmianę rozrostową a w teście wyszła białaczka.
Układa się to Wam w całość?
Kotka jest bardzo wycofana. Wet na szybko znalazł termin i usunął zmianę, by Mała mogła jeść i lżej funkcjonować. przy okazji zostało zgolone futro.
Potrzebuję Waszej pomocy by zapłacić za fakturę- damy radę, prawda?
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Wałcz Meleńka 💪🏻♥️