
Edit:
Rudzika czeka operacja. Poniżej widzicie zatkane gruczoły przy odbycie oraz powikłania po kastracji, którą kiedyś miał wykonaną. Sprawa wymaga ingerencji chirurgicznej...

Oto Rudzik, kolejna ofiara kociej bezdomności.
Zakleszczony, wychudzony, ze śladami pogryzień na łapach, ostatkiem sił przyszedł do starszej Pani, która zrobiła tyle, ile mogła -dała miejsce na chwilę odpoczynku w bezpiecznym miejscu.
Rudzik trafił do weterynarza. Wstępne oględziny wykazały:
- liczne kleszcze na całym ciele,
- skrajne odwodnienie,
- niedożywienie,
- gorączkę - ponad 40 stopni,
- bolesne ślady po pogryzieniach na łapach,
- koci katar,
- świerzbowiec,
- wysięk z oczu. 


Pomimo braku miejsca w domach tymczasowych, nie mogliśmy zostawić Rudzika bez pomocy.
Przebywa on aktualnie w lecznicy, gdzie zostaną wykonane badania: morfologia, testy fiv/felv, prześwietlenie poranionych łap. Równocześnie trwa leczenie i wzmacnianie wyczerpanego organizmu kocurka.

Zachowanie Rudzika wskazuje, że miał on do czynienia z człowiekiem ale prawdopodobnie został wyrzucony i pozostawiony bez opieki.
Chcemy dać Rudzikowi szansę - wyleczyć i znaleźć mu wspaniały dom.
Bardzo prosimy o wsparcie naszej walki o kolejne kocie życie.
Fundacja Koci Dom, Rybnik
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!